piątek, 28 kwietnia 2017

Dinosaur Birthday Party: trzecie urodziny z dinozaurami

Przyjęcie urodzinowe z dinozaurami to post, który obiecałam Wam już dawno, dawno temu. Niestety nie należę do grona idealnych mam: kiedy poświęcam czas rodzinie  i obowiązkom, to własnego czasu na przyjemności mam naprawdę mało. A pisanie bloga to tylko jedna z rzeczy, które lubię robić w wolnej chwili. Ale jest, udało się! Jeden synek w przedszkolu, drugi ma drzemkę, obiad mam już z wczoraj, wiec nie szukam wymówek tylko siadam do pisania!

http://www.lisiamama.pl/2017/04/dinosaur-birthday-party-trzecie.html

Trzecie urodziny różniły się totalnie zarówno od pierwszych (KLIK), jak i drugich urodzin (z koparkami). Na ten dzień Ignaś czekał z utęsknieniem od dawna, długo się do niego przygotowywał. Wymarzył sobie jaki chce mieć tort, kogo chce zaprosić, w co się ubierze i co chciałby dostać w prezencie. Starałam się, by podołać każdemu zadaniu, zobaczcie sami jak wyszło!

Na trzecich urodzinach Ignasia mieliśmy niesamowitych gości - odwiedziły nas DINOZAURY! To chyba najlepszy prezent jaki może sobie wymarzyć mały dinofan.

W przygotowaniach wracał do harmonogramu, który przygotowałam Wam dwa lata wcześniej - KLIK.  Jedynie na dwa miesiące przed imprezą dodatkowo zrobiłam zakupy na AliExpress. W tym roku Ignaś sam pomagał dekorować salon i przygotowywać przekąski. Jego pomysłem było ustawienie wszystkich dinozaurów na parapecie, co dało niezły klimat!


DEKORACJE 

Zacznijmy od bazy, czyli dekoracji. Ja co roku postawiłam na niezawodną Wiewiórkę i Spółkę (KLIK) , która przygotowała nam cudne dekoracje z dinozaurami (KLIK). Na wiewiórczej stronie do każdego tematu urodzinowego podpowiedziane są kolory przewodnie, w dinozaurach był to fiolet, mięta, kremowy, granat i żółty. W takich kolorach kupiłam balony, dużo balonów! Dziewczynkom najbardziej spodobały się fioletowe balony w groszki, natomiast jak zwykle największą furorę zrobiły balony dmuchane helem. Bawili się nimi zarówno mali goście, jak Ci ciut więksi.
Dodatkowo mieliśmy balon z cyfrą 3, czapeczki, ozdoby z pomponów z frędzlami, girlandę na ścianie, papilotki na muffinki, piki do potraw, naklejki i ozdoby do słomek.

Kwiaty nadają świeżości każdej imprezie. Mieliśmy duży bukiet tulipanów i hiacynty w doniczce. Nie zapomnijcie też o talerzykach, sztućcach, słomkach, kubeczkach i serwetkach. Dzięki temu będzie mniej sprzątania po imprezie!

Podpowiem Wam, że dekoracje można przygotować dwa, a nawet trzy dni przed imprezą. Nawet balony można nadmuchać wcześniej, wykonane są z grubej gumy i jeszcze długo po urodzinach mogliśmy się cieszyć ich widokiem. Ja na dwa dni przed przyjęciem miałam gotowe wszystkie dekoracje: nadmuchane balony, rozwieszona girlanda, przygotowane pompony. Dzięki temu dzień przed wielkim dniem zajęłam się już tylko przygotowywaniem jedzenia.



PREZENTY DLA GOŚCI

Taki prezent dla gości to bardzo miły zwyczaj. Dzięki nim maluchy łatwiej pogodzą się z faktem, że czas wracać do domu, a jubilat może dzięki nim podziękować bliskim za wspólnie spędzony czas. Wymyśliłam sobie, że takim prezentem dla gości mogą być jaja dinozaurów, które wkłada się do wody, by po jakimś czasie wykluł się mały zwierzak. Zamówiłam tuzin jaj z AliExpress, doszły w świetnym stanie i były świetną atrakcją podczas przyjęcia.



JEDZENIE

Najważniejszy tego dnia tort - na życzenie jubilata musiał być czekolady. W tym roku zrobiliśmy najprawdziwszy tort, bez żadnych zamienników. Był pełen czekolady, zarówno białej, jak i mlecznej. Jeden wielki grzech, ale za to jak cudownie smaczny!

Oprócz tego do jedzenia były:
- patera z owocami (w lutym ciężko o dobre, świeże owoce. Postawiłam na winogrona, melony, arbuza, ananasa, zaszaleliśmy też z truskawkami. Do patery włożyłam też ogon ananasa, który wyglądał egzotycznie i wpasował się w klimat dinozaurowy),
- patera z warzywami i dipem z marchewki i cieciorki (sparzone brokuły, pokrojone w słupki kolorowe papryki, marchewka, ogórek i liście cykorii),
- sałatka z tuńczyka (ryż, tuńczyk, kukurydza i majonez),
- kulki z indyka, nabite na wykałaczki z pomidorkami i rukolą,
- samosy z warzywami KLIK,
- babka pomarańczowa,
- blok czekoladowy,
- ciasteczka kruche w kształcie dinozaurów,
- muffiny,
- chrupki w kształcie dinozaurów Biosaurus KLIK,
- kolorowe draże z orzeszkami (wymyśliłam sobie, że są w kształcie jaj i będą nieźle wyglądać. W praktyce nikt ich nie jadł, bo były za słodkie).

Większość z tych rzeczy przygotowałam na spokojnie dzień przed imprezą. Jedynie warzywa i owoce należało przygotować w dniu przyjęcia.

Do picia były woda z cytryną i sok.

Oprócz głównego stołu przygotowałam też mały stolik z krzesełkami dla najmłodszych gości. Dorosły może zjeść ciasto, czy napić się kawy siedząc na kanapie, jednak maluchom wygodniej jest jeść przy stole. Nie było miejsca dla każdego, jedli na raty przy stoliku, kiedy zrobiło się wolne miejsce.



PREZENTY

Oj prezenty, prezenty! Jak my to lubimy! W tym roku nie wysilałam się z wymyślaniem, bowiem Ignaś dobrze wiedział, co chce od nas dostać. Wymarzył sobie globus. Kupiliśmy mu podświetlany, który równie dobrze sprawdziłby się w salonie. Dodatkowo dostał od nas Noc na Ulicy Czereśniowej, to była ostatnia książka, której brakowało nam w tej serii.

Największym prezentem jaki otrzymaliśmy były drabinki do ćwiczeń - zwykła, gimnastyczna drabinka mocowana do ściany. Genialny pomysł, szczególnie jeśli w domu mam dwóch pełnych energii chłopaków. Sztaluga do rysowania to świetny patent, sama bym na niego nie wpadła. A oprócz tego książeczki, gry, resoraki, no i dinozaury oczywiście!



GENIALNE POMYSŁY

To co najbardziej się nam podobało i do czego chcę wrócić podczas przygotowywania kolejnych urodzin:

- patery z owocami i warzywami - zawsze brakuje mi świeżych owoców i warzyw na przyjęciach. Rodzice skupiają się na przygotowywaniu słodkości i ciast, zapominając o tym jak takie świeżynki szybko i bezproblemowo się przygotowuje. Wyglądają niesamowicie kolorowo, a przy okazji uczymy dzieciaki, że nie tylko słodyczami warto świętować ważne dni w naszym życiu.

- balony z helem - bawili się nimi dosłownie wszyscy, a pod koniec imprezy były rozchwytywane przez gości.

- zaangażowanie dzieciaka w przygotowania przyjęcia, jak i w 'gospodarowanie' podczas urodzin - Ignaś bardzo chciał pomagać - przygotowywał ciastka, ozdabiał potrawy pikami, naklejał naklejki, rozstawiał na parapecie dinozaury. Moja wizja była inna, ale zaufałam mu i było dobrze! Gdy rozkroiliśmy tort, Ignaś sam każdemu roznosił po kawałku ciasta na talerzyku. To wyszło całkowicie od niego i spisał się przy tym wyśmienicie, a wyglądał niezwykle uroczo. Każdego gościa pożegnał po przyjęciu i wręczył mu jajko dinozaura na odchodne.

- a przede wszystkim warto wrzucić na luz i zaufać swojemu dziecku. To jego impreza i to jemu ma się podobać tego dnia. W planach miałam przygotować jeszcze kilka rzeczy do jedzenia, bo miałam wrażenie, że wszyscy będą głodni. Nie zdążyłam. Miałam składniki, miałam sprzęt, ale nie miałam czasu. Nikt nie był głodny. I nikt nie zauważył braku kilku rzeczy na stole!

Dla Ignasia przygotowałam białą koszulę i ogon dinozaura Mr Tail. Ogonem bawił się już od dłuższego czasu i chciałam, by wyglądał zjawiskowo w dniu urodzin. Ale na kilka minut przed imprezą okazało się, że jubilat ma własną wizję tego, w co się ubrać. Chciał mieć na sobie stary t-shirt i nie było mowy o ogonie.

Nie miałam przygotowanych też żadnych animacji dla dzieci. Myślę, że dla trzylatków nie trzeba wiele - samo przyjęcie jest niesamowitym przeżyciem. Jak co roku postawiałam na imprezę w domu, gdzie zaprosiłam zarówno rodzinę, jak i przyjaciół. To była dobre decyzja! To teraz czekamy na wakacyjną wersję pierwszych urodzin Edziusia! Szukam ciekawego motywu, może coś podpowiecie?

Widzicie lewitującego dinozaura?
Ogon dinozaura to świetny pomysł, przynajmniej dla mnie!

1 komentarz:

  1. Fajny poradnik ;) Akurat planuję urodziny córeczki i na pewno skorzystam z porad. Co prawda u nas motywem przewodnim będzie świnka Peppa, ale o dinozaurach (ze względu na George'a) też trochę będzie.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na darmowa-pielucha.pl

    OdpowiedzUsuń