czwartek, 19 stycznia 2017

Dinozaury dla małych dinofanów cz.2

http://www.lisiamama.pl/2017/01/dinozaury-dla-maych-dinofanow-cz2.html


Pasja mojego synka stała się poniekąd moją pasją. Stąd też długo nie trzeba było czekać na drugi post z serii 'Dinozaury dla małych dinofanów'!


 1. Kominiarka z wełny merynosów ManyMonths

Wiem, wiem, jest środek zimy i pewnie każdy ma już wybrane czapki. Jednak kominiarki z wełny merynosów nadają się zarówno na zimowe mrozy, jak i na pogodne dni. Kto próbował ubrań z wełny merino ten wie o czym mówię!

W tym roku wybrałam dla Ignasia kominiarkę, żeby ułatwić mu samodzielne ubieranie się. Świetnie zastępuje szalik, a jednocześnie chroni całą głowę, szyję, klatkę piersiową i górę pleców. Oczywiście nie musiałam długo się zastanawiać i bez zmrużenia okiem wybrałam wersję z kolcami dinozaura. Gdy kominiarka się u nas sprawdziła, od razu kupiłam identyczną (no dobra, tym razem bez dinozaurów...) Edziowi. On wprawdzie głównie leży w wózku, lub jest noszony w chuście, ale i tu kominiarka ma wiele zalet. Nie ściąga się, nie odkrywa uszu, ani karku. Szczerze, to nie wiem jak bez niej wcześniej żyłam!

Zdecydowanie jeden z najlepszych zakupów tej zimy, choć mam wrażenie, że i na przyszłą zimę będzie pasować. Specjalnie wybrałam widoczne kolory, dzięki czemu nie muszę szukać Ignasia wśród grupy dzieci na placu zabaw. Dodatkowo czuję, że dzięki widocznej czapce jest dużo bezpieczniejszy na drodze. Powiem Wam, że często przechodnie się do nas uśmiechają, Ignaś wygląda bowiem uroczo.

Swoją kupiłam TUTAJ.



2. Seria książeczek o Ivarze wydawnictwa Czarna Owieczka

Seria książeczek autorstwa L. Bjarbo i E. Gothner składa się z czterech tytułów: 'Ivar i zagubiony diplodok', 'Ivar ratuje głodne triceratopsy', 'Ivar ratuje małego stegozaura' i 'Ivar zaprzyjaźnia się z tyranozaurem'.

Ivar to chłopiec, który uwielbia dinozaury, wie o nich dosłownie wszystko. W swoim pokoju ma pudełko, w którym trzyma figurki dinozaurów. Pewnego wieczoru jednak dinozaury z pudełka ożyły, a on przeniósł się do ich krainy. Każda z książeczek opowiada o przygodzie jaka spotkała go w Krainie dinozaurów.

Pomysł na książeczki według mnie jest świetny. Długo szukałam czegoś w tym stylu. Ciekawe historie i przyjemne obrazki. Tekstu akurat tyle, że trzylatek jest się w stanie skupić.

Jest jednak coś, co strasznie przeszkadza mi w stylu pisania, a raczej tłumaczenia książeczek. Pomijając fakt, że znalazłam wiele błędów, choć polonistką nie jestem. Brakuje zaznaczonych cytatów, gdy któryś z bohaterów coś mówi. Często do końca nie wiem, czy dane zdanie mówi Ivar, czy jakiś dinozaur. Słowa często powtarzają się w poszczególnych zdaniach, np. pojęcie 'cicho jak makiem zasiał' w książce z tyranozaurem. Nawet Lisi Tata, który wykazuje dużą odporność na błędy stylistyczne, wyczuł, że tekst w książeczkach się nie klei i czuć takich zgrzyt, gdy czyta się na głos. Najczęściej sama opowiadam Ignasiowi co dzieje się na danej stronie, używając własnych słów.

Sądzę, że wydawnictwo zdecydowanie powinno zredagować tekst książeczek o Ivarze - mają duży potencjał, jeśli tylko dać im szansę!

Strona wydawnictwa: TUTAJ



3. Foremki do ciastek w kształcie dinozaurów

Dzieci do jedzenia ciastek nie trzeba namawiać. Jednak przepisy można modyfikować, robiąc zdrowe wersje, ale radość ze wspólnego pieczenia jest bezcenna!

My nasze foremki kupiliśmy na AliExpress za 2$.


4. Figurki Mojo Minis

Mają dosłownie kilka centymetrów wysokości, u nas funkcjonują jako dzidziusie dla dużych dinozaurów. Są nieźle wykonane, kosztują 4,50zł za jedną, a w serii jest 10 prehistorycznych figurek (w tym oprócz dinozaurów jest mamut i tygrys).

Wszystkie figurki możecie podejrzeć na stronie Mojo TUTAJ, a u nas importerem jest Trefl.



5. Peppa Pig - Książeczki z półeczki 'W parku dinozaurów'


Myślę, że Peppy nie trzeba nikomu przedstawiać. Książeczka 'W parku dinozaurów' opisuje przyjęcie urodzinowe liska Freddy'go, które odbyło się w parku dinozaurów. Dzieci słuchały opowieści dziadka królika, wędrowały śladami dinozaurów, zjeżdżały z wielkiej zjeżdżalni, a na koniec, w olbrzymim jaju dinozaura, czekał na wszystkich tort.

Przyjemna historia okraszona obrazkami z bajki. Spodoba się dzieciom okołu dwuletnim. Ignaś już wyrósł z Peppy, jednak był czas, że bez przerwy prosił o czytanie tej historii.

Cena na okładce to 6,99zł.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz