piątek, 17 czerwca 2016

Kremy z filtrami przeciwsłonecznymi dla dzieci i niemowląt

Krem z filtrem to podstawa w letniej kosmetyczce malucha. Producenci prześcigają się w tworzeniu haseł, które mają przyciągnąć nas do zakupu. Na co warto zwrócić uwagę wybierając dobry i bezpieczny krem z filtrem dla dziecka?

Oto wesoła gromadka, którą dla Was testowałam - czyli wielki miszmasz bubli i hitów. Zobaczcie jak u mnie wyglądało szukanie idealnego kremu przeciwsłonecznego!

http://www.lisiamama.pl/2016/06/kremy-z-filtrami-przeciwsonecznymi-dla.html

Nie należę do miłośników słońca i opalania, od kiedy tylko pamiętam zawsze latem szukam cienia i smaruję się najwyższymi filtrami. Jednak kremom z filtrami przeciwsłonecznymi zaczęłam się przyglądać dokładniej dopiero, kiedy na świecie pojawił się mój synek. Ucząc się na własnych błędach szukałam produktu idealnego. 


Oto warunki, które postawiłam na samym początku:

- filtr SPF 50+ - ponieważ maluszek na dworze spędza dużo czasu, ważne dla mnie było, żeby był dobrze chroniony przed szkodliwym działaniem słońca (w tym wypadku UVB). Filtr SPF50 to minimum, wiem, że dzięki niemu uda nam się uniknąć podrażnień. 

- ochrona przed UVA - dobrze by było, gdyby producenci oznaczali jeszcze jak wysoka jest ochrona przeciw promieniowaniu UVA (czyli wskaźnik PPD), a nie tylko, że takowa występuje. 

- musi być dopasowany do wieku dziecka - najlepiej szukać kremów od pierwszych dni życia.

- nie może podrażniać delikatnej skóry dziecka - mamy małych alergików wiedzą jak łatwo natknąć się na produkt, który będzie uczulał. Przed zakupem zawsze staram się o próbki lub chociaż o wypróbowanie kremu w zgięciu łokcia.

- nie może dodatkowo wysuszać - latem łatwo o podrażnienia, czy przesuszenia. Krem oprócz ochrony, musi mieć właściwości nawilżające. 

- może zostawiać białe ślady - jeśli szukam kremu dla siebie, to nie chcę mieć białej maski na twarzy. Jednak gdy szukam kremu dla synka, nie przeszkadza mi, że krem zostawia warstwę ochronną. Nawet jakoś lepiej się z tym czuję, bo widzę kiedy pora nałożyć ponownie krem.

- musi w miarę szybko się wchłaniać i nie kleić się zbytnio - niestety ciężko dwulatkowi wytłumaczyć, że nie może jeszcze bawić się w piasku, bo krem musi się wchłonąć. A gdy do ciała zacznie przyklejać mu się piasek, zacznie najzwyczajniej wycierać skórę, przez co usunie zabezpieczający filtr.

Sporo, prawda? No cóż, jeśli chodzi o bezpieczeństwo synka to jestem wymagająca. Dodatkowo po naszych testach różnych kremów dodaję jeden, równie ważny punkt:

- nie może mieć w składzie filtrów przenikających, które są niebezpieczne dla zdrowia.

EDIT: Prosicie o  to, żebym podała Wam jakie filtry są niestabilne i mogą przenikać do krwiobiegu. Najlepiej jest na bieżąco sprawdzać składy kosmetyków, bo producenci lubią zmieniać formuły. Z tego co wyczytałam, filtry przenikające to:
- Etylhexyl Methoxycinnamate (Octylmethoxycinnamate)
- Benzophenone-3
- Benzophenone-4
- 4- Methylbenzylidene Camphor
- Octyl Dimethyl PABA

- Homosalate


Przy czym sama od siebie dbam o to:

- krem nakładam 20 minut przed wyjściem z domu - tyle zwykle potrzeba czasu by stworzyć barierę ochronną.

- krem nakładam co 2-3h - nie kuszą mnie hasła, że krem jest odporny na pot, czy ścieranie. I tak krem nakładam w mniejszej ilości niż zalecana (2 mg na centymetr kwadratowy skóry), także staram się przestrzegać chociaż czasu co jaki powtarzam aplikację.

- zawsze nosimy kapelusz lub chustkę na głowę.

- unikamy ostrych promieni słonecznych - na szczęście Ignaś co dzień zalicza min. dwugodzinną drzemkę w południe, więc na szczęście w godzinach 12-15 zwykle jesteśmy w domu.



Oto kremy które miałam (niestety czasem nie)przyjemność testować:

1. Chicco, Krem do opalania SPF 50+


Krem opracowany specjalnie dla bardzo wrażliwej i delikatnej skóry dziecka. Zawiera witaminę E i filtry organiczno-mineralne. Zapewnia ochronę przed promieniami UVA i UVB. Bez barwników i alkoholu.  Testowany klinicznie na wrażliwej skórze. Testowany mikrobiologicznie i dermatologicznie. Hypoalergiczny – składniki dobrane zostały tak, by zminimalizować ryzyko alergii skórnych. Bezzapachowy. Wodoodporny.

Pojemność: 75ml

Producent zapewnia, że jest to krem od pierwszych dni życia.



Wnioski: 

Pierwszy  krem, który kupiłam z myślą o moim synku i moja pierwsza olbrzymia wpadka. Skuszona napisem '0+' stwierdziłam, że musi to być bezpieczny produkt. Jakże bardzo się myliłam. Wśród parabenów występują filtry przenikające do krwiobiegu (Homosalate), które są niestabilne, przez co mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia. Gdy świadomie spojrzałam na skład kremu to się przeraziłam.


2. Pharmaceris S, Krem ochronny dla dzieci, SPF 50+



Specjalistyczny krem opracowany został z myślą o skutecznej ochronie wrażliwej skóry niemowląt i dzieci narażonej na negatywne działanie słońca i czynników zewnętrznych. W preparacie zastosowano specjalny system fotostabilnych filtrów UVA i UVB, o podwójnym mechanizmie anty-UV (odbijania i pochłaniania promieni słonecznych) dla zapewnienia bardzo wysokiej ochrony przed intensywnym nasłonecznieniem i jego niekorzystnymi skutkami. Formuła kremu wzbogacona olejem z passiflory łagodzi podrażnienia oraz niweluje negatywny wpływ czynników zewnętrznych. Uzupełnieniem receptury kremu jest kwas foliowy, który dodatkowo chroni komórki skóry przed uszkodzeniami wywołanymi promieniowaniem UV. Olejowy ekstrakt ze „złotej” algi zapewnia odpowiednie nawilżenie skóry, zapobiegając przesuszeniom i nadmiernej utracie wody z naskórka. Formuła wodoodporna i szybko wchłaniająca. Nie pozostawia tłustej i lepkiej warstwy.
Pojemność: 125ml

Dla dzieci i niemowląt powyżej 6 miesiąca życia.



Wnioski: 

Wiedziałam, że Pharmaceris ma dobry krem z filtrem, polecały mi go bowiem koleżanki. Zakupiłam jeden nie wczytując się w skład. Niestety na drugim miejscu w składzie produktu występuje filtr przenikający do krwiobiegu (Etylhexyl Methoxycinnamate), który w organizmie może zachowywać się jak hormony. Sądzę, że nie warto ryzykować - krem ląduje w koszu!


3. Pharmaceris S, Bezpieczny krem ochronny do twarzy dla dzieci od chwili narodzin, SPF 50+

(u mnie  jeszcze w starej szacie graficznej oznaczonej jako Pharmaceris B, opis i skład bez zmian)

Krem oparty w 100% na filtrach mineralnych, odbija i rozprasza promienie słoneczne zapewniając bardzo wysoką ochronę skóry przed intensywnym nasłonecznieniem i jego niekorzystnymi skutkami. Tworzy na powierzchni skóry ekran mineralny, zmniejszając ryzyko przenikania w głąb skóry szkodliwego promieniowania UVA i UVB. Minimalizuje powstawanie uszkodzeń i poparzeń słonecznych. Krem w znacznym stopniu neutralizuje wolne rodniki odpowiedzialne za reakcje fotouczulające i hamuje skłonności do alergii, podrażnień, świądu oraz wyprysków słonecznych. Higroskopijne cząsteczki wspomagają regenerację naskórka, likwidują objawy ściągnięcia i napięcia skóry oraz chronią ją przed wysuszeniem. Naturalnym efektem zastosowania filtrów mineralnych jest pozostawienie na skórze cienkiej, białej warstwy ochronnej.

Pojemność: 50ml



Wnioski: 

Widać, że ten sam producent co powyżej może stworzyć całkiem przyzwoity krem. Dla mnie konsystencja jest idealna - gęsta, ale przyjemna w rozprowadzaniu na skórze. Świetnie sprawdza się u małych atopików. Wielkość idealna do torebki :)
Krem ma delikatny, przyjemny zapach, nie wysusza i nie podrażnia skóry. Strzał w dziesiątkę! Stosuję zarówno na twarz, jak i na całe ciało.


4.  Mustela Sun, Mleczko przeciwsłoneczne SPF 50+


Mleczko przeciwsłoneczne SPF 50+, opracowane w efekcie ważnych odkryć dokonanych w dziedzinie reakcji skóry dziecka na promieniowanie słoneczne, przeznaczone jest specjalnie do ochrony przeciwsłonecznej wrażliwej skóry dzieci i niemowląt już od pierwszego dnia po urodzeniu:
  • Nowy system filtrów organiczno-mineralnych zapewnia bardzo wysoką ochronę przed promieniowaniem UVB (faktor SPF 50+), a także UVA, dostosowaną do potrzeb delikatnej skóry niemowląt i dzieci.
  • Zapewnia wzmożoną ochronę komórek pozwalającą zachować naturalne mechanizmy obronne skóry i zapobiegać uszkodzeniom na poziomie komórkowym dzięki połączonemu działaniu chronionego patentem kompleksu roślinnego na bazie awokado oraz witaminy E o działaniu przeciwutleniającym.
  • Olejek z awokado wzmacnia barierę skórną i ogranicza odwadnianie się skóry.

Pojemność: 100ml



Wnioski:
 

Skład idealny, to lubię! Jednak konsystencja mleczka jest bardzo płynna, przez co aplikacja nie należy do najprzyjemniejszych. Opakowanie jest szczelne i nic się z nim nie dzieje, jednak po nałożeniu na skórę rozpływa się we wszystkich kierunkach! Wiem, że dokładnie ten sam produkt występuje również w sprayu i następnym razem właśnie ten wariant mam zamiar wybrać. Nie powoduje wysuszenia, ani nie podrażnia delikatnej skóry atopika.



PODSUMOWANIE


W sklepach i aptekach możecie znaleźć olbrzymi wybór produktów z filtrem dla niemowląt i dzieci. Każdemu zapewne pasuje inna konsystencja, czy zapach kremu. Mój wpis ma za zadanie pokazać Wam, jak łatwo dałam zrobić się w balona czytając tylko to, co napisane na opakowaniu, czy ufając jednej firmie, a nie wczytując się w skład.

Znaleźć dobry krem drogeryjny, czy apteczny nie jest ciężko, szukajcie więc aż znajdziecie!

Najlepsze na lato koszulki są od Wiewiórki i spółki!
Mi w doborze najlepszego kremu bardzo pomógł blog Sroka o. Wam też go polecam!

2 komentarze:

  1. Ja już drugi rok używam Pharmaceris (ten niebieski). Na początku bardzo mi przeszkadzało, że jest gęsty i ciężko go rozprowadzić i małego wiercipięty, bo zajmuje to odrobinę więcej czasu niż przy bardziej rzadkim kremie. Przyzwyczaiłam się już i co najważniejsze, krem dobrze chroni. W aptekach są dość popularne próbki tego kremu, więc na próbę można zapytać i przetestować przed kupnem. Cena przyzwoita. Dostalismy ostatnio też DAX dla dzieci, ale jeszcze go nie używałam. Zaciekawiłaś mnie Mustelą i tą oliwką...może sprawdzę.
    Pozdrawiam Betka z blogmlodegorodzica.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi odpowiada gęstość Pharmaceris, za to może u Ciebie lepiej sprawdziłaby się właśnie Mustela :) Najważniejsza jest ochrona i dobry skład! :)

      Usuń