piątek, 8 stycznia 2016

Anthyllis Eco Bio - Balsam do ciała z fitokompleksem z czerwonych winogron i olejem z pestek winogron

Nowy Rok 2016 zaczynamy od recenzji produktu totalnie niezbędnego w te zimowe dni, czyli bardzo dobrego balsamu do ciała, jakim jest Anthyllis Eco Bio.

http://www.lisiamama.pl/2016/01/anthyllis-eco-bio-balsam-do-ciaa-z.html



Dobrze wiecie, że marka Pierpaoli sprawdza się u nas wyśmienicie: zarówno jeśli chodzi o kosmetyki dla dzieci Baby Anthyllis (recenzja genialnego płynu do kąpieli), czy o chemię domową Ekos (recenzja płynu do mycia naczyń z olejkiem pomarańczowym). Dodatkowo produkty Pierpaoli posiadają certyfikat ICEA, co oznacza, że nie zawierają szkodliwych substancji, syntetycznych składników chemicznych, parabenów, czy pochodnych ropy naftowej. Dodatkowo nie są testowane na zwierzętach i są odpowiednie dla wegan.
Tym razem przyszła pora na wypróbowanie produktu na mojej własnej skórze - balsamu do ciała z fitokompleksem z czerwonych winogron i olejem z pestek winogron, Anthyllis Eco Bio.
anthyllis.it

Kremowy balsam do ciała Anthyllis Eco Bio


Delikatne mleczko do ciała, które nawilża i nawadnia suchą skórę, dzięki kompleksowi ze skórki z  czerwonych winogron i olejkowi z pestek winogron. Stworzony jest na bazie składników roślinnych, nie zawiera alergenów, SLES i SLS, sztucznych barwników, ani sztucznych substancji zapachowych.


Balsam ma bardzo delikatną konsystencję, niczym mleczko nawliżające. W przeciwieństwie do standardowych emolientów bardzo łatwo się rozprowadza, szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze tłustego filtru. Nadal jednak świetnie nawilża nawet bardzo suchą skórę, gdyż jest bogaty (9%) w beztłuszczowe oleje roślinne: olej z pestek winogron, olej z otrębów ryżowych, olej migdałowy oraz masło shea.


Zimą, gdy mróz za oknem, a kaloryfery grzeją pełną parą, moja skóra jest przesuszona i odwodniona. Balsam Anthyllis świetnie sobie jednk z tym radzi, stosuję go nawet na zmiany atopowe (zmniejsza uczucie swędzenia i pomaga skórze wrócić do równowagi). Olbrzymim plusem jest zapach balsamu! Taki delikatny, naturalny, a jednak utrzymujący się na skórze przez długi czas. Uwielbiam smarować się nim po wieczornej kąpieli i zasypiać przy tym cudownym zapachu.


Trafiłam na opinie, że jest to świetny produkt na lato, gdyż zawiera substancje, które mają właściwości antyrodnikowe (chroniące przed stresem oksydacyjnym), przeciwzapalne oraz chroniące przed promieniowaniem UV. U mnie jednak wyśmienicie sprawdza się zimą, kiedy to skóra potrzebuje porządnego nawilżenia i nawodnienia. Polecam każdemu, kto szuka naturalnych produktów do przesuszonej i wrażliwej skóry ciała.



Cena: 23,95zł za 150ml.
Balsam możecie kupić tutaj: klik.

Produkt otrzymałam w ramach współpracy z Drogerią Ekologiczną.

2 komentarze:

  1. Chciałam Tobie, Lisia Mamo, podziękować za FANTASTYCZNEGO BLOGA!! Piszesz o rzeczach wypróbowanych przeze mnie albo takich, które z chęcią wypróbuję! Żałuję, że znalazłam Ciebie dopiero teraz! Ale i tak po przeczytaniu kilku rekomendacji, od razu kupiłam 5 książek i zestaw do robienia musów! A balsam przetestuję już w przyszłym tyg! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za przemiły komentarz <3

      Usuń