sobota, 31 października 2015

Czytanka-odwracanka, o tym jak Otto jeździ tam i z powrotem!

Auta i koty to dla nas połączenie idealne. A gdy po drodze można dodatkowo spotkać traktor, koparkę i autobus pełen ryb to już nie możemy się oderwać od lektury. I wcale nie musimy, bo książkę o tym jak Otto jeździ autem z tatą  można czytać bez końca, gdyż to prawdziwa czytanka - odwracanka!
 
http://www.lisiamama.pl/2015/10/czytanka-odwracanka-o-tym-jak-otto.html




"Otto jeździ tam i z powrotem"


Kotek Otto wsiada z tatą do auta i razem jadą do miasta na lody. Po drodze stoją w korku, a Otto przygląda się mijanym pojazdom. Na początku wyprzedzają autobus pełen ryb, później goryla w bananowym aucie oraz świeżo poślubioną parę królików. Zabawa dla malucha jest przednia - wyszukujemy wspólnie różne zwierzaki, liczymy koła w mijanej wielkiej ciężarówce. Kartka po kartce przyglądamy się szczegółom, których nie brakuje. A gdy docieramy z Otto i jego tatą do miasta, to nie ma co się smucić. Wystarczy odwrócić książkę do góry nogami i już możemy śledzić drogę powrotną, aż do samego domu! Mijamy plac budowy z koparką, którą prowadzi krab i miśka na motorze, który rozwozi pizzę.

"Otto jeździ tam i z powrotem" to przyjemna pozycja dla maluszków od około 1,5 roku życia. Duży format i sztywne kartki sprawiają, że dzieci chętnie same przewracają kartki. Szczegóły, których nie brakuje w książce są proste i przyjemne dla oka. Książka ta wyróżnia się z pośród ogromu podobnych książek tym, że pod koniec czytania można odwrócić ją do góry nogami i tym samym czytać bez końca. My lubimy kłaść ją na podłodze i do zabawy włączać ignasiowe autka, traktor i oczywiście koparkę!





"Otto w mieście"



Zauroczeni pierwszą książką, postanowiliśmy zaufać autorowi i zdecydowaliśmy się na drugą jej część "Otto w mieście". Tym razem Otto jedzie z tatą przez miasto - mijają rynek i park, oraz cale mnóstwo różnych pojazdów. Możemy podglądać lwy u fryzjera, czy kolekcję obrazów w ratuszu. Ignaś znów wkręcił się w podglądanie życia zwierząt i wertuje książkę od deski do deski i z powrotem. W książce jest dużo więcej szczegółów niż w pierwszej części, mamy więcej postaci i możemy wymyślać dla nich różne historie - coś na wzór "Ulicy Czereśniowej".



Niestety, dla mnie minusem jest powtarzalność rysunków. Pewnie dzieci tego nie zauważają, ale sądzę, że do  kolejnej części wypadałoby stworzyć nowe obrazki, a nie kopiować tych co były (znów autobus pełen ryb, koparka, którą prowadzi krab, czy samochodowy jeż z kredek). Dodatkowo w oczy rzucają mi się postaci kopiowane ze strony na stronę. Ile można oglądać spacerującą mamę słonia, czy prosiaka, który wraca z zakupów?


Prosiaki, które spacerują po całej książce "Otto w mieście" są kopiowane ze strony na stronę.
Mama słoń też dzielnie wędruje przez całą książkę, tylko czasem skusi się na loda.


Podsumowanie

Sam pomysł książki jest fantastyczny, dzieciaki uwielbiają takie duże formaty. Polecam Wam spróbować, bo maluchy maja dużą zabawę z odwracaniem książki do góry nogami i czytaniem jej bez końca! Ale zdecydujcie się tylko na jedną z nich, książki są dość drogie a w obu są prawie identyczne ilustracje, więc nie warto przepłacać.


"Otto jeździ tam i z powrotem" oraz "Otto w Mieście"

Autor: Tom Schamp
Cena na okładce: 39,99zł
Wydawnictwo: Wilga


3 komentarze:

  1. Kiedy podsumowanie kolejnego miesiąca? 😊 pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę musiała znaleźć dla Was czas i naskrobać parę słów, bo rzeczywiście była długa przerwa :) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  2. Dzięki za opis wartościowej książki. Motyw samochodów w książce jest zawsze na topie, podobną książkę kupiliśmy synkowi - dołączonym autkiem można po niej jeździć!
    Opisałam ją tutaj: http://dzieckotoprzygoda.blogspot.com/2015/09/wszedobylski-samochodzik-recenzja.html

    OdpowiedzUsuń