sobota, 19 września 2015

RECENZJA: Kiinde Foodii - czyli przysmaki do wyciśnięcia!

Co takiego jest w tych tubkach, że dzieci je aż tak uwielbiają? Odrobina musu warzywnego lub owocowego, nic specjalnego, a wciągają to praktycznie na jednym oddechu. Oddają później wyciśnięte do granic możliwości opakowanie i z pretensją w głosie mówią 'Nie ma!', oczekując na kolejną tubkę.
Najczęściej sięgałam po nie w podróży lub na spacerze, kiedy to nie ma możliwości umycia rączek, które kleją się od (dziwnego pochodzenia) brudu. Jest to w miarę zdrowa przekąska, którą fajnie mieć pod ręką, a w dodatku całkiem smaczna.

Miłym zrządzeniem losu w moje ręce wpadła alternatywa dla kupnych musów, czyli Kiinde Foodii.

Kiinde Foodii w akcji


 Kiinde Twist - karmienie mlekiem mamy

Kiinde to amerykańska firma, która opracowała innowacyjny sposób karmienia maluszków mlekiem mamy, który ogranicza przelewanie pokarmu z jednego pojemnika do drugiego, tzw. Kiinde Twist. Cały myk polega na specjalnych jednorazowych woreczkach, do których bezpośrednio odciągamy pokarm, które można szczelnie zamknąć i przechowywać w lodówce, a na koniec podgrzać i zamontować w butelkę. I voilà!
Osobiście należę do zwolenniczek karmienia piersią, ale zdaję sobie sprawę, że życie płata nam różne figle i nie zawsze bywa tak różowo, jak chcemy. Sądzę, że system Kiinde brzmi całkiem przyjemnie, bo unikamy ciągłego mycia i wyparzania butelek, jednak trzeba wziąć pod uwagę fakt, że generujemy znów sporą kupkę odpadów.


kiinde.pl

Kiinde Foodii - czas na przecierowe przekąski

Ponieważ Igi to już 1,5 roczny brzdąc, co potrafi zjeść tyle, co dorosły chłop, w oko wpadł mi drugi produkt firmy Kiinde - system do przechowywania i podawania przecierowych przekąsek, czyli Kiinde Foodii. Znów pomysł opiera się na jednorazowych woreczkach Twist, ale tym razem możemy podłączyć do niego końcówkę Snack Spouts, czyli taką jak w kupnych tubkach z musami.
A do woreczków wlewamy co nam się żywnie podoba: mus owocowy, zupę krem z brokułów, czy  wreszcie zblenderowaną owsiankę. I tak zostanie wciągnięte bez opamiętania do ostatniej kropi.

kiinde.pl

 Kiinde u Lisiej Mamy

U nas system Kiinde Foodii sprawdza się w każdej sytuacji, zarówno na spacerze, w podróży, jak i przekąska w domu. W domu jest o tyle wygodniej, że po zjedzeniu jednej tubki, można od razu dolewać do niej kolejne porcje. Fajne jest to, że wiem, co podaję synkowi. A ja lubię robić wszystko sama i jakoś te gotowce ze sklepów mnie nie przekonują.

A teraz kwestia cen:
- zwykły mus w tubce kosztuje od 3zł (w promocji) do 6zł, pojemność zwykle ok. 80ml
- zestaw Kiinde Foodii to koszt 100zł, w skład wchodzą bidon (dla mnie rzecz zbędna, ponieważ mus przelewam bezpośrednio z dzbanka blendera), silikonowa łyżeczka (znów zbędna), dwie końcówki do przekąsek (wielorazowe, nadają się do mycia w zmywarce) oraz 10 jednorazowych woreczków o pojemności 175ml (lisia natura podpowiada mi, żeby nie wyrzucać woreczków po jednym użyciu, tylko dokładnie je umyć, wysuszyć i użyć ponownie - i dają radę!).
- własny zestaw minimalistyczny to 71zł, czyli osobno kupione woreczki (20 sztuk) oraz 2 końcówki do przekąsek. Same woreczki kosztują 43zł, a więc jeden woreczek to koszt 2,15zł.


Kiinde Foodii Starter Kit


Nam system Foodii bardzo pasuje - jest zdrowo, szybko i wygodnie. Ignaś uwielbia tego rodzaju przekąski i smakują mu one bardziej niż pite z kubeczka, czy przez słomkę. Ratują nam skórę na spacerze, czy podczas wyjazdu. Polecam fanom wyciskania musu z tubek i niejadkom, gdyż w musie przemycić można wiele ciekawych i wartościowych smakołyków.

Przygotowujemy owoce na mus

Blenderujemy i przelewamy do woreczka Twist

Zakręcamy i gotowe!

4 komentarze:

  1. Fajne rozwiązanie! A Ignaś już taaaki duży!
    Betka blogmlodegorodzica.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny produkt, my też uwielbiamy tubki, są niezwykle wygodne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie szukałam takiego rozwiązania do musu, super rzecz, tylko czy rzeczywiście da się je dokładnie umyć ( to w sumie na pewno chociażby silnym strumieniem wody) ale wysuszyć dobrze? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety woreczki są jednorazowe, nie są przeznaczone do mycia. Ja czasem używałam kilkukrotnie jeden, ale to rozwiązanie raczej na dolewkę,a nie na stałe :) Wiem, że można znaleźć woreczki z ustnikiem do musu, ale zamykane strunowo :) Takie już da się lepiej umyć i są przeznaczone do wielokrotnego użytku!

      Usuń