poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Promocja "Czas na szkolną przygodę" w Biedronce - co wybrać dla 18-24 miesięcznego dziecka

Ledwo minęła połowa wakacji a w sklepach już zatrzęsienie artykułów do szkoły: plecaki, zeszyty, piórniki. Mimo, iż do szkoły nie wybieramy się jeszcze przez jeszcze około 5 lat, to warto już teraz zrobić wyprawkę dla maluszków na długie jesienne wieczory!

Jak tylko rozłożyłam zakupy to w polu widzenia pokazał się Igi. Tup, tup, tup - matka na prędko zrobiła jedno zdjęcie, zanim małe rączki rozchwytały wszystkie skarby. Zdjęcie niestety nieudane, ale wybierać w czym nie miałam.



W Biedronce wypatrzyłam skarby, które mogą przydać się już 1,5-2 letnim dzieciakom. Każdy z nich okraszony popularnymi postaciami z bajek. Starałam się wybrać jakieś męskie wzory: samoloty, auta. Ale Peppie oprzeć się nie mogłam!
Na końcu wpisu znajdziecie hit, który okazał się świetną alternatywą dla kredek świecowych Crayola jumbo.


1) Kreda w kubełku - 4,99zł
Kreda w plastikowym wiaderku: po dwie sztuki niebieskiej, zielonej, żółtej, czerwonej i białej.
Igi jest fanem kredy już od jakiegoś czasu. Teraz będziemy mieć własny zestaw w eleganckim pudełku (lubię tak!). 18-to miesięczne dziecko może spokojnie rysować kredą po chodniku. Frajda dla całej rodziny!



2) Folia piankowa - 5,99zł
Do wyboru są różne rodzaje folii piankowej: z brokatem, pluszem, wytłaczana. W tej samej cenie jest jeszcze filc tekturę falistą. Mi niestety udało się upolować tylko tą wytłaczaną, ale już mam głowę pełną pomysłów na wykorzystanie jej do różnego rodzaju zabaw.


3) Plastelina - 2,29zł
To trochę odważna decyzja, będę musiała pilnować Ignasia, żeby przypadkiem nie zjadł ani kawałka. Ale sądzę, że starsze dzieciaki z chęcią będą kulać różne kształty z plasteliny, a przy okazji ćwiczyć małe rączki.


4) Farby do malowania palcami - 10,99zł
Spodobała mi się idea wspólnego malowania palcami, a jak już znalazłam opakowanie z Peppą, byłam pewna, że i Igi się nimi zachwyci. Na każdej farbie jest dodatkowo pieczątka, niestety ciężką ją zanurzyć w pojemniku z farbą. Ale od czego mamy palce!


5) Mazaki jumbo - 7,99zł
Niby dla dzieci od 3 latach, ale już teraz Igi z zapałem bazgrał nimi po papierze. Świetne, intensywne kolory, ale całe palce miał umazane i musiałam pilnować, żeby przypadkiem nie włożył ich do buzi. Mazaki będą musiały jeszcze poczekać parę tygodni, zanim Igi je ogarnie.


6) Kredki w sztyfcie - 7,99zł
Również mają limit od 3 lat, ale co tam! Kredki w sztyfcie to mój hit biedronkowych zakupów! 6 sztuk wykręcanych kredek o intensywnej barwie. Każda ma eleganckie zamknięcie (to niestety ich feler, bo po skończonej zabawie to ja muszę ogarniać takie rzeczy...) i dodatkowo jest w bezpiecznym sztyfcie, dzięki czemu Igi nie jest w stanie ich ponadgryzać. Mam nadzieję, że po jakimś czasie będą wyglądać nadal w miarę estetycznie. Wydaje mi się, że nie są zbyt wydajne, szybko bowiem znikają w oczach, ale przecież nie o to chodzi w dobrej zabawie! A plusem jest to, że łatwo się je ściera!
Do zestawu dołączony jest pędzelek, podobno z użyciem wody dają efekt kredki akwarelowej.

Planowałam jeszcze kupić Szkicownik bazgrownik, czyli kilogram papieru za 9,99zł. Niestety, jak na matkę pracującą przystało, zajechałam do Biedronki w godzinach popołudniowych i asortyment był już przebrany.

Wszystkie promocje o których tu wspomniałam ruszyły właśnie dziś, więc jeśli wpadło Wam coś w oko to lećcie na zakupy!

A może udało się Wam wypatrzeć coś równie ciekawego, co umknęło mojej uwadze?

O rany, mazak!

Pieczątka z Peppą ruszyła do boju jako pierwsza!

3 komentarze:

  1. Kilka rzeczy wpadło mi w oko. U nas 1 klasa będzie i mamy kupione w sumie już wszystkie rzeczy oprócz paru drobiazgów. A córka ostatnio odkryła kredki i bazgrze nimi, niestety ma ciągoty, by malować nie tylko po kartkach, dziś chciała upiększyć kanapę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ohoho :) zainspirowałaś nas! biegniemy jeszcze dziś na zakupy i mamy nadzieję, że coś się jeszcze dla nas ostało ;)
    Pozdrawiamy :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Też zastanawiał się nad kilkoma rzeczami, ale bałam się, że i tak wszystko znajdzie się w buzi syna. Może jednak skuszę się na te kredki w sztyfcie.

    OdpowiedzUsuń