poniedziałek, 11 maja 2015

KONKURS: Pucu pucu chlastu chlastu!

http://lisiamama.blogspot.com/2015/05/konkurs-pucu-pucu-chlastu-chlastu.html

Konkurs "Pucu pucu chlastu chlastu!" 


Odpowiedz ciekawie na pytanie:

Jak sprawić, żeby maluszek pokochał kąpiele?

Znacie może ciekawe gadżety umilające czas w wannie? A może wystarczy samemu wskoczyć do wody i urządzić rodzinną kąpiel?

Spośród zgłoszonych odpowiedzi wybiorę najciekawszą, a szczęśliwy zwycięzca zostanie nagrodzony zestawem Canpol Babies, w skład którego wchodzi okrycie kąpielowe, szczoteczka do włosów i aspirator do noska.

Czas trwania konkursu: 11 - 24 maja

Warunki dodatkowe:
1. Konkurs organizowany jest dla fanów Lisiej Mamy, także jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, to zapraszam do polubienia nas na Facebooku: TUTAJ
2. Niezła nagroda, prawda? Możemy podziękować sponsorowi przez polubienie strony: TUTAJ
3. Będzie mi bardzo miło, jeśli wieści o konkursie przekażesz swoim znajomym, udostępniając publicznie plakat: TUTAJ

13 komentarzy:

  1. Moja Izunia to mała artystka, uwielbia rysować i tworzyć oryginalne arcydzieła – kredkami, pastelami, farbkami, zwykłym patykiem; na kartce, materiale, piasku, szkle – dosłownie wszędzie i wszystkim, a od niedawna nawet w wodzie!
    Jakiś czas temu bowiem odkryłam rewelacyjne farby do malowania w kąpieli (ze stempelkami). Teraz moja córa nie chce wychodzić z wanny, tak świetnie się bawi - ja zresztą też:)
    Iza maluje farbkami twarz, ręce, ciało, a nawet włosy (musiałam jej zorganizować lusterko do kąpieli, żeby mogła się podziwiać, a jest co, bo kolory wychodzą przepiękne).
    Na ściankach wanny Izka tworzy piękne obrazy w postaci kolorowych esów-floresów oraz odbija na nich stempelki z wodnymi żyjątkami (rozgwiazda, żółw, ośmiornica i rybka). Czasami powstają prawdziwe dzieła sztuki.
    Od czasu do czasu zabiera ze sobą do kąpieli lalkę, którą maluje wodnymi farbkami od stóp do głów lub rysuje na niej liczne wzory.
    Zabawa jest naprawdę przednia, kąpiel staje się niezwykłą przygodą i przyjemną odmianą.
    Nareszcie dziecko może dowolnie wyżywać się i mazać wszędzie gdzie popadnie, bez strachu, że coś zostanie zniszczone.
    Przy tym farbki uruchamiają wyobraźnię dziecka i rozwijają jego zdolności manualne.
    Pięknie pachną, dobrze się zmywają, a do tego są bezpieczne.
    To jest doskonały i prosty sposób, żeby dziecko nie nudziło się podczas kąpieli.
    Jestem bardzo zadowolona z ich zakupu, a moja córeczka jeszcze bardziej.

    Ps. LISIĄ MAMĘ lubię na FB jako Czarna Perła. Sponsora nagrody CANPOL BABIES polubiłam jako Czarna Perła. Plakat konkursowy udostępniłam również jako Czarna Perła.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nasze kąpiele są zawsze przyjemne i dbamy o to od samego początku. Przede wszystkim jest to czas, w którym całą uwagę poświęcamy dzieciom i nie odciąga nas od tego brudny stolik czy gotująca się zupa. Ważne jest żeby wszystkie złe emocje i nerwy zostawić przed drzwiami łazienki, bo tylko wtedy kąpiel jest przyjemnością. Dla dzieciaków w wannie największą frajdą jest piana, starsze chłopaki zamieniają się wtedy w dziadków czy Mikołaja z brodą, a młodsza córa aż zanosi się ze śmiechu. Gdy nie ma piany, robimy mydlane bańki, a chłopaki uwielbiają mieszać mikstury z mydeł i płynów tak, żeby bańki były jak największe. Dzieciaki próbują łapać bańki, a gdy pryskają wszyscy aż piszczą z radości. Razem z córcią gotujemy w wannie „wodny obiad”, bo uwielbia przelewać i mieszać wodę, a mama służy jej jako „przytrzymywacz” ;) Z chłopakami natomiast robimy podwodne wyścigi po dnie wanny. Nawet nie potrzeba specjalnych zabawek do kąpieli, wystarczy np. plastikowa butelka, która puszcza bąbelki gdy się ją napełnia, albo wyskakuje z wody, gdy próbujemy ją zanurzyć, tak samo jak mała plastikowa piłeczka. Generalnie po kąpieli łazienka zawsze „pływa”, ale to drobny szczegół. Po wyjściu z wanny bawimy się w „akuku” zza ręcznika. Potem smarujemy ciałko balsamem, sprawdzając przy tym gdzie Emi ma łaskotki. Śpiewam wymyślone piosenki o częściach ciała albo recytuję wierszyki , co tylko wpadnie do głowy, a mały raczek nieboraczek wędruje po całym ciałku i dba o to, by skóra była nawilżona. Na koniec oczywiście piżamka, a wtedy bawimy się w„gdzie jest nóżka i rączka”. Nóżka się chowa w piżamce, a córa z uwagą śledzi gdzie nóżka wędruje, gdy się pokaże to wybucha śmiechem. Chyba mogę stwierdzić, że to co opisałam świetnie się sprawdza, bo jak dzieciaki słyszą pytanie „kto idzie się kąpać?”, to w mgnieniu oka cała trójka czeka pod drzwiami łazienki :) Polecam więc dużo cierpliwości i miłości, a wtedy każda kąpiel będzie przyjemnością i dla dziecka i dla rodziców.

    Dorota Ba :) tak udostępnione i polubione :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kąpiel odziwo nigdy nie była problemem. Maciek już od pierwszych dni bardzo ją lubił. Teraz, kiedy siedzi i sam wstaje w wannie musieliśmy wymyślić patent na zabawę, aby nie ściągał wszystkich naszych kosmetyków, które nie nadają się do kąpieli małego smyka.
    Zasada jest prosta-im prostsze rzeczy, pomyślane nie koniecznie o zabawie małego dziecka w kąpieli tym lepiej! U nas znakomicie sprawdza się dziecięca konewka! Delikatny prysznic z konewki można łapać w rączki, a poza tym wesoło łaskocze ciałko. Co innego słuchawka od prysznica-budzi raczej strach.
    Zwykłe dwa kubeczki-można nabierać wodę, wylewać, przelewać...ilość możliwości ograniczona tylko wyobraźnią. Super sprawdzają się np.plastikowe kubeczki jednorazowe,można zrobić z nich stateczek, bo unoszą się na wodzie.
    A im gęstsza piana-tym więcej zabawy w chlapanie, łapanie piany w rączki i chowanie pod nią różnych rzeczy, a później zabawa w a kuku!
    Pomysłów jest dużo, bo codziennie powstają nowe, a kąpiel z tygodnia na tydzień bardziej się wydłuża. Zaczynam już myśleć nad planem, co tu zrobić, aby ułagodzić żal wychodzenia z wody...
    Pozdrawiam
    Betka Buu

    OdpowiedzUsuń
  4. My na początku zadbaliśmy o to, żeby kąpiel odbywała się codziennie o tej samej porze. Systematyczność i rutyna zapewnia dziecku poczucie bezpieczeństwa, więc każdego dnia o tej samej porze ja ze spokojem, powolutku rozbieram synka i opowiadam, że za chwilę będzie wesoła kąpiel a mąż w tym czasie przygotowuje wodę, która ma zawsze taką samą temperaturę. Dbamy również o odpowiedni dobór kosmetyków do kąpieli, które mają stonowany, przyjemny zapach i delikatnie nawilżają skórę. Najważniejszy jest moment wejścia do wody, wkładamy synka do wanienki bokiem, żeby mógł powolutku przyzwyczaić się do wody. Kiedy już jest cały zanurzony zaczyna się prawdziwa zabawa. Jaś uwielbia swoje kolorowe zabawki, które pływają i plują wodą. Chlapie się wesoło, tak że po kąpieli zostaje tylko połowa wlanej wody. Kąpiel trwa u nas średnio 15 minut po czym synek zabiera jedną zabawkę i zawinięty w ręczniczek wędruje na rękach mamy do pokoju, gdzie czeka go dalsza pielęgnacja. Kąpiel jest u nas ważnym rytuałem, bo synek po tak wesołej zabawie zjada kaszkę i od razu słodko zasypia :-)
    Izabela Kurzątkowska

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam to szczęście, że moja córeczka uwielbiam się kapać w wannie, aby jej jeszcze bardziej umilić ta czynność zeby kojarzyła z czymś przyjemnym kupiłam specjalne kredki do wanny, które łatwo zmyć. :) Córcia ma radochę marznąć kolorowymi kredkami. W prezencie dostałyśmy sliczne, kolorowe naklejki na wannę w kształcie rybek, ząbek i innych zwierzaków wodnych, idealnie się sprawdzają podobnie jak kulki barwiące wodę na rożne kolory, atrakcja niesamowita ja również mam duża przyjemność patrząc na moje szczęśliwe dziecko, które tylko czeka, kiedy pójdziemy się kapać. Problemem jest wyjście z wanny, gdyż wszystko znika, i trzeba czekać, aż do następnego dnia na te wszystkie zabawy, ale to już jest nie uniknione, i musze się cieszyć, że moja córka w ogóle chce wskakiwać od wody w przyrównaniu do niektórych maluchów.

    moelmajy@interia.pl Monika Kisiel
    Lubie na fb jako Monika Monika Jackson

    OdpowiedzUsuń
  6. Niebawem zostanę mamusią...
    Tyle się czyta tych porad, i dostaje tych przekazywanych z pokolenia na pokolenie.I w mojej opinii najlepsze są stare zasady wychowawcze które sama będę popierać i stosować :) Kolorowe zabawki które odwrócą uwagę strachu do wody.
    Jeśli mamy dwójkę dzieci, dajmy im się wyszaleć razem, niech chlapią, i roztrzepują pianę ile się da. Dla nich to całe dzieciństwo a dla nas najpiękniejszy czas. Przy tym uczyć nazw części ciała, tworzyć fryzury... wszystko z myślą o ich przyszłości :)

    Warunki spełnione ! Pozdrawiam Maja Ł.

    OdpowiedzUsuń
  7. Najlepszym sposobem by maluch polubił kąpiel sa super gadżety, które zabarwiają wode nadaja jej cudownego owocowego zapachu i mnóstwo piany , a przede wszystkim nie zaszkodzą dziecku jest przypadkowo napije sie lub dostanie do oczu. moj syn bardzo to lubi. Polecam

    Gabriela Golec

    gabi276@amorki.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Naszym zdaniem kąpiel jest dla dziecka przyjemnością jeśli rodzice są przy niej spokojni i uśmiechnięci. Mycie się to jeden z rytuałów dnia codziennego, bardzo ważny szczególnie dla niemowlaków o dzięki systematyczności mogą one zorientować się w porze dnia. Ale do rzeczy. Kąpiąc małego człowieka musimy unikać pośpiechu i spięcia, najlepiej zadbać aby:
    - woda była cieplutka,
    - piana najlepiej pachnąca (szczególnie dla starszaków)
    - dla starszych dzieci zabawki, nie muszą być drogie ale przemyślane, świetne są wszelkie garnuszki, miseczki, szmatki, klocki itp
    - dobrze jeśli ręcznik w który będziemy wycierać małe ciałko będzie mięciutki i chłonny, a najlepiej lekko cieplutki
    - wszelkie zabawy z dzieckiem w trakcie kąpieli mile widziane np. śpiewanie piosenek, wspólne "pichcenie" mikstur itp
    - bez pośpiechu! nie na głodnego, nie jak się oczy zamykają, nie odrywając od najlepszej tego dnia zabawy.
    Niech to nie będzie przykry obowiązek ale świetna zabawa dla całej rodziny.

    Małgorzata Wróbel

    goska.lis@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Gadżetem który umila a razem zajmuje jej najwięcej czasu podczas kąpieli jest mała konewka,kula barwiąca wodę na kolor morski i pianka do włosów.
    Konewka - polewa nią po sto razy swoje zabawki kąpielowe,przydatna jest tez do spłukiwania włosków,dzięki niej sama sobie je spłukuje
    Barwiąca kula - to jest hit,Jula cieszy sie mówiąc że jest teraz nad ciepłym morzem
    Pianka do włosów - z nią to ma zabawy,układa przeróżne fryzury,robi antenki z włosów,mamy przy tym dużo śmiechu

    Daria Rams
    daria443@amorki.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Najważniejsza sprawa, to zawsze dbamy o to, by główka, oczy, usta i nosek córci pozostawały powyżej linii wody. Zachlapane oczęta czasami przerywaja fajną zabawę i rozlega się płacz.

    Największą radość sprawia naszej córci rysowanie na pianie lub pianą. Dodaję odrobinę płatków mydlanych do wody (odpowiednich dla wieku córeczki), robimy pianę dmuchając w wodę przez słomki do picia, a następnie opowiadamy różne historie i rysujemy na pianie postaci z tych historii.
    Druga wersja zabawy to rysowanie pianą na płytkach nad wanną.

    Andżelika Białas
    abialas82@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Nasza córeczka od początku podchodziła do kwestii kąpieli z wielką radością.
    Lubiła się kąpać. Myślę, że duże znaczenie miało nasze nastawienie i codzienna rutyna.
    Kąpiel odbywa się zawsze o godzinie 19, po niej następuje karmienie i córcia zapada w błogi sen w zasadzie od razu.
    W trosce o to, żeby kąpiel przebiegała przyjemnie stosujemy płyny, które tworzą pianę. Córeczka uwielbia brodzić w pianie, łowić ją i nakładać na głowę.
    Kąpiel odbywa się według stałego schematu: wkładanie do wody, wybieranie zabawek do kąpieli, zabawa, wyjęcie zabawek, mycie i wychodzenie z wody.
    Córeczka codziennie wybiera towarzyszy pluskania. Ulubieńcem jest gumowa kaczuszka. Dbamy o to, żeby była wymieniana na nową raz na miesiąc. Świetnie sprawdziły się u nas foremki przeznaczone do piasku.
    Nie są gumowe, nie mają otworów, do których wlewa się woda, więc łatwo je utrzymać w czystości. Innym często wybieranym gadżetem są kolorowe miseczki. Idealnie nadają się do wodnych zabaw.
    Mycie odbywa się za pomocą specjalnych gąbeczek lub rękawicy. Potem owijamy córcię ręcznikiem z kapturkiem.
    Taka kąpiel pełna radości i śmiechu trwa do pół godziny. Jest wspaniałą zabawą dla dziecka i rodziców.

    OdpowiedzUsuń
  12. Co zrobić my maluszek pokochał kąpiele?
    Sposobów na to znaleźliśmy wiele.
    Drogie gadżety nie są nam potrzebne wcale,
    ja co innego sobie chwalę.
    Wystarczy wyobraźnię wprawić w ruch,
    i zakochany w kąpieli każdy mały zuch.
    Taki oto sposób mamy:
    D-elfina w kąpieli spotykamy, przed rekinem uciekamy
    O-dpowiedniej temperatury wody pilnujemy zawsze
    B-ierzemy sitko i jak rybak zwierzątka gumowe łowimy także
    R-ozbitka na bezludnej wyspie udajemy, muszelki zbieramy
    A-tmosfera u nas zawsze miła, uśmiech szeroki wszyscy mamy

    Z-abawki: kaczuszki żółte, z nami na statku pirackim pływają
    A-trakcyjna kolorowa piana, kulki różowy kolor dają
    B-awimy się i w głos śmiejemy, kąpiel-przyjemność, nie obowiązek przykry
    A-takuje sztorm nas- pod parasol chowamy,się, jest strach wtedy mikry
    W-yobraźnie uruchamiamy, co wieczór w postać inną wcielamy się
    A-ranżacja muzyczna chętnie odgrywana, na szant śpiew zapraszam Cię

    OdpowiedzUsuń
  13. p.s. pod tym imieniem i nazwiskiem lubię na fb i udostępniam:)

    OdpowiedzUsuń