piątek, 17 kwietnia 2015

KONKURS: "Młoda Mama"

Dobra wiadomość dla wszystkich Młodych Mam!

Ruszamy dziś z konkursem, w którym do wygrania jest zestaw: laktator "Basic", wkładki laktacyjne i podkłady poporodowe firmy Canpol Babies (o współpracy w ramach Blogosfery pisałam Wam TUTAJ).

http://lisiamama.blogspot.com/2015/04/konkurs-moda-mama.html



Co należy zrobić, aby stać się właścicielem wyprawki dla Młodej Mamy?

Wystarczy ciekawie odpowiedzieć na pytanie: "Jaki Twoim zdaniem jest idealny prezent dla świeżo upieczonej Mamy?".

Czy przychodzi Ci na myśl ubranko dla maluszka, pudełko czekoladek, a może wystarczy ugotować obiad dla całej rodziny? Napisz o czym marzysz, a może dostałaś już taki idealny prezent?

Odpowiedzi umieszczajcie w komentarzach poniżej. Spośród zgłoszonych odpowiedzi wybiorę jedną, która najbardziej przypadnie mi do gustu, a szczęśliwy zwycięzca otrzyma wspaniałą nagrodę od firmy Canpol Babies.

Czas trwania konkursu: 17 - 30 kwietnia 2015


Warunki dodatkowe:
1. Konkurs organizowany jest dla fanów Lisiej Mamy, także jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, to zapraszam do polubienia nas na Facebooku: TUTAJ
2. Niezła nagroda, prawda? Możemy podziękować sponsorowi przez polubienie strony: TUTAJ
3. Będzie mi bardzo miło, jeśli wieści o konkursie przekażesz swoim znajomym, udostępniając publicznie plakat: TUTAJ

27 komentarzy:

  1. Moim zdaniem najlepszym prezentem dla swiezo upieczonej mamy bedzie wszelka bezinteresowna pomoc w dopelnieniu obowiazkow domowych pyszny obiad,mozliwy deser oraz uporzadkowanie pomieszczenia. Marta Gornisiewicz

    OdpowiedzUsuń
  2. Obecność. Brak zbędnych słów, brak setek rad, genialnych rozwiązań w każdej sytuacji, po prostu pełna akceptacja i czas, który ofiarowany w tym momencie znaczy naprawdę dużo. (Koraia)

    OdpowiedzUsuń
  3. Każda młoda mama ma inne pragnienia,
    Każdej miłe słowo, świat w piękniejszy zmienia.
    Wsparcie swego męża i bliskiej rodziny,
    Sprawiają, że pięknie mijają te pierwsze godziny.

    Ameryki pewnie teraz nie odkryję,
    Cudnie, gdy teściowa naczynia umyje.
    Ugotuje obiad, ogarnie mieszkanie,
    Młodej mamie opieka nad dzidziem zostanie.

    Jeśli jeszcze mama dostanie wychodne,
    Ciało po porodzie kosmetyki głodne.
    Odświeży fryzurę i zadba o ciało,
    Taka pomoc znaczy naprawdę nie mało.

    Andżelika Białas

    OdpowiedzUsuń
  4. Za 3 miesiące zostanę świeżo upieczoną mamą (po raz pierwszy) i wówczas najlepszym prezentem będzie dla mnie możliwość spędzenia 3-4 godzin w salonie piękności (SPA, kosmetyczka, fryzjer). Chciałabym, aby wkrótce po porodzie mój mąż zaaranżował taki dzień, w którym sprezentuje mi te wszystkie przyjemności, z których nie mogłam korzystać w minionych miesiącach. Chciałabym, aby zadbał o to bym nie przestała czuć się atrakcyjnie i kobieco nie mając przy tym wyrzutów sumienia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Idealny prezent dla świeżo upieczonej mamy- wypowiem się na bazie własnego doświadczenia.

    Robiło mi się bardzo miło gdy ktoś przychodząc do maluszka, nie przychodził tylko do niego, ale do nas. Do mnie i do niego. Nie tylko z prezentem da synka, ale i z uściskami, gratulacjami, że byłam dzielna i z czymś dla mnie. Najbardziej chyba zadowolona byłam z kosmetyku typu bio-oil. Wiadomo jaka jest skóra po ciąży, a my świeżo upieczone mamy zapominamy o sobie. Najważniejsze staje się dziecko, a my odchodzimy w kąt. Pielęgnacja skóry? No w ciąży to oczywiście, by nie było rozstępów, ale po? Ile mam jak urodzi dziecko kupuje sobie jakiś kosmetyk ujędrniający i dba o siebie tak jak dbała w ciąży? Dlatego myślę, że warto właśnie wesprzeć taką mamę czymś w tym stylu. Jakimś dobrym specyfikiem. Wymieniłam tu ulubiony przeze mnie bio-oil, ale równie dobrze może to być coś z palmersa czy jaki kto lubi i uważa za fajny, dobry.
    I jeszcze jedno, a dla mnie ważne. Odwiedziny owszem, ale dopiero jak maluszek będzie miał minimum dwa tygodnie. Nie wcześniej. (No chyba, że mama dziecka nie widzi problemu i odwiedziny mogą być wcześniej). To również taka forma prezentu dla mamy – dajemy ci czas tylko dla ciebie i dziecka. Piszę z własnego doświadczenia. Myślę, że te dwa tygodnie to optymalny czas by dać świeżej mamie ogarnąć siebie i dziecko. Wtedy już jako tako wiadomo jaki dziecko ma harmonogram dnia, a kobitka już doszła do siebie po porodzie. Jak do mnie dzwonili znajomi to im wprost mówiłam, że zapraszam wszystkich, ale jak dziecko skończy te dwa tygodnie, gorzej było z rodziną. Przecież nie powiem jakiejś tam ciotce męża że nie chcę jej teraz widzieć, bo ona dokładnie tak to odbierze.
    A co do czekoladek: nie, nie i jeszcze raz nie! (No chyba, że mama karmi butelką). W pierwszym miesiącu życia maluszka trzeba uważać na to co się je, a szczególnie w pierwszym tygodniu. Nie ma mowy o czekoladzie, więc jeśli ktoś nie lubi młodej mamy to proszę bardzo, ale tak… pamiętamy o diecie matek karmiących. Pamiętam jak znajomi przyszli z ciastem- tiramisu. Mąż przez parę dni jadł sobie po kawałku ciasta a mi robił tylko ochoty. To już lepiej z jakimiś owocami, np. winogrona. O tak, młoda mama z winogron by się ucieszyła :)

    AneTa

    OdpowiedzUsuń
  6. Największym prezentem samym w sobie są narodziny długo wyczekanego Maleństwa. Nie ma nic piękniejszego, bardziej wzruszającego, a sam moment gdy pierwszy raz ujrzymy swoje nowonarodzone Dziecko jest idealny! Jedyne co może wypełnić szczęście u świeżo upieczonej mamy jest obecność najbliższych i ich radość.

    OdpowiedzUsuń
  7. Aleksandra Popławska

    OdpowiedzUsuń
  8. Za nieco ponad 3 miesiące zostanę świeżo upieczoną mamą (po raz pierwszy) i wówczas najlepszym prezentem byłoby, gdyby mój mąż zorganizował dla mnie dzień w salonie piękności (masaż, kosmetyczka, fryzjer) po to, abym mogła skorzystać z tych przyjemności, z których nie mogłam korzystać podczas ciąży. Chciałabym otrzymać taki prezent, abym wciąż mogła czuć się kobieco i atrakcyjnie i poprawić nieco "nadszarpniętą" urodę :) Ania

    OdpowiedzUsuń
  9. Za miesiąc z hakiem mała akrobatka, która fika w moim brzuszku powinna być już na świecie. Do tej pory spotkało nas wiele miłych gestów, prezentów, zdarzeń - praktycznie od kiedy oznajmilismy z mężem, że jesteśmy w ciąży zaczęliśmy dostawać różne przydatne rzeczy od innych rodziców, piękne prezenty od znajomych czy propozycje pomocy przy dziecku lub przy psie - każda ta sytuacja bardzo cieszy i niezależnie od tego CO to jest - daje nam wiele pozytywnych emocji. Zarówno rzeczy materialne jak i propozycje pomocy od innych są niezłym źródłem endorfin. ALE w okresie ciążowych wahań nastroju, zmian samopoczucia, bóli, lęków, radości, senności- obok perfekcyjnej Matki Polki z syndromem wicia gniazda czyszczącej szczoteczką do zębów fugi w łazience i przecierającej kurze z każdej osobnej listwy w żaluzjach obudziła się we mnie jeszcze jedna postać - Pani Egoistka! Nie chodzi o wykorzystywanie na każdym kroku przejawów ludzkiej życzliwości, nie chodzi o zaniedbanie dziecka. Mam na myśli to, że my mamuśki musimy też od czasu do czasu popatrzeć tylko na siebie i zastanowić się co może sprawić nam i tylko nam przyjemność! Wraz z pożegnaniem zimy i zakończeniem sezonu chodzenia zawsze i wszędzie w skarpetkach zorientowałam się o zgrozo, że moje pięty same wyglądają jak stara skarpeta! Brzuszek nie pozwala na najprostszą metamorfozę domowymi sposobami a muszę przyznać, że mąż chodź mieszkanie wymalował pięknie to z paznokciami może sobie nie poradzić. Wizyta u kosmetyczki może tak wpłynąć na samopoczucie?? Ojj tak i to JAK!! Nagle zwiększa się ochota na robienie obiadów i ścieranie kurzy po raz piąty wydaje się najlepszą formą spędzania wolnego czasu! A co najważniejsze szczęśliwa mama = szczęśliwe dziecko! Jaki prezent byłby idealny dla świeżo upieczonej mamy - może nie dla każdej bo wiadomo my kobiety jesteśmy różne, zmienne i po prostu unikatowe ale ja liczę na dobrą rękę - mamy, siostry, przyjaciółki, męża - kogokolwiek , kto powie mi w całym zabieganiu przy małej "stop" - każe mi wyluzować ze sprawdzaniem co chwila czynności życiowych dziecka, sprawdzanie pieluchy co pięć minut itp. a jeśli będzie taka możliwość zaopiekuje się malutką a mamuśkę czyli mnie wyśle do kosmetyczki czy na masaż ! I chociaż wiem, że ta pierwsza wizyta będzie trwała 'wieczność' i będę się zadręczała pytaniami czy wszystko jest w porządku to spróbuję przypomnieć sobie wtedy tą Panią E, która dziś dba o to, żebym oprócz pomalowanych paznokci nosiła na sobie również najważniejszy dodatek - uśmiech!


    ps. Lisia Mamo nie mam facebooka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na pierwszym miejscu jest zdrowe dziecko, zaś na drugim pobyt w spa. Masaż, fryzjer.. i z powrotem czujesz się jak kobieta :)
    Claudia904@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Wracając ze szpitala nie pogardziłabym pięknym, własnoręcznie wykonanym transparentem oraz bukietem kwiatów. A całkiem praktycznie cieszyć będę się z: zapasu pieluszek, chusteczek, gotowego obiadu, czystego mieszkania i deklaracji pomocy o każdej porze dnia i nocy :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem mamą od 6 cudownych (i męczących tygodni). Z całym przekonaniem mogę stwierdzić, że najlepsze co mogłabym teraz dostać to "bony czasowe". Moja doba nagle niesamowicie się skróciła, codzienne obowiązki, opieka nad Maluszkiem wypełniają mi całe 24 godziny (choć mam wrażenie, że więcej:)). Dlatego tak jak się daje bony podarunkowe do sklepów z odzieżą czy kosmetykami, tak chętnie przyjęłabym takie bony, a na nich zamiast kwot - 1-godzina, 2-godziny albo "złoty bon - 3 godziny" opieki nad Synkiem. Do zrealizowania w dowolnym dniu i porze. Czas ten przeznaczyłabym na sen, spacer, wizytę u fryzjera czy kawę w miłym towarzystwie, albo nawet w samotności. Więc idealnym prezentem byłyby albo takie bony, albo koperta wypełniona banknotami 100zł. Jedno z tych dwojga:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę że można pomóc w ten sposób że młoda mamę się wspiera i bliskość osób które kocha. Facet i dzidzia.:)
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  14. idealny prezent ? myślę ,że tak po prostu pomoc , odciążenie mamy ,bo i tak dużo już zrobiła wydając na świat dzidziusia . a podarek ? może jakaś wypasiona poducha na której mama oprze swoje zmęczone plecy . ja mam taką dużą od męża w kształcie serca ,kładę ją na łóżku i odpoczywam leżąc na niej -nie lubię foteli .
    sama byłabym też zadowolona gdyby mi ktoś ugotował obiad, aż się boję co to będzie za 6 miesięcy kiedy urodzę . głodna ,zmęczona ,wykończona ,a tu jeszcze trzeba męża(który nie gotuje) i starsze dziecko oporządzić . och :)
    sponsor dawno polubiony :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Obecnie spodziewam się pierwszego dziecka i bardzo spodobało mi się to pytanie konkursowe ponieważ zaczęłam się zastanawiać co ja bym chciała dostać w prezencie po porodzie. Myśląc dwa dni chyba doszłam do pewnych przemyśleń. Moje przyjaciółki nie raz opowiadały jak ciężkie jest zostawienie dziecka przez pierwsze 2 miesiące (w szczególności tego pierwszego i długo wyczekiwanego) . W tych przypadkach często nawet 30 minutowe wyjście kończy się płaczem mamy przy kasie sklepu, czy złym samopoczuciem i wyrzutami sumienia podczas spotkania ze znajomymi, więc wyjścia relaksacyjne na pewno odpadają. Najlepszym prezentem była by niespodzianka w postaci mojej rodziny. Gdyby przyjechali żeby posiedzieć ze mną, żebyśmy razem przygotowali coś do jedzenia. Porozmawiali i żeby zapewnili mnie że świetnie sobie radzę że dobrze wyglądam. Codziennym prezentem byłoby na pewno pytanie nie tylko o to jak czuje się dziecko ale i o to jak ja się czuję. Jeżeli chodzi o rzeczy materialne to myślę że tu zastosowałabym podział. Od mężczyzny mojego życia chciałabym dostać bukiet kwiatów, butelkę bezalkoholowego wina czy szampana dla dzieci i kolację w domu przy świecach żebym poczuła się kobietą a nie cały czas Mamą. Od przyjaciółki dobrą herbatę i to nie koniecznie na wspomaganie laktacji może jakiś krem. Od Mamy kosmetyki do kąpieli sól, olejki fajny żel pod prysznic. Zostają jeszcze moi bracia którzy są na tle zwariowani że boję się myśleć że mogłabym od nich cokolwiek dostać :).

    aleksandra_dyzio@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Byłabym zadowolona z bukietu kwiatów od męża, paczki pieluch lub jakieś dozwolone owoce przy karmieniu piersią- od koleżanek, ugotowanego obiadu przez mamę, pomoc w kazdej chwili od rodziny jeżeli potrzebowałabym czegoś,np.za sklepu. Nie chciałabym żadnych karnetów do spa , no chyba że można by je było wykorzystać do roku czasu :P ponieważ nie umiałabym zostawić maleńkiego dziecka z kimś innym niż ja przez kilka godzin.
    Malgorzata B.

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba karnet na basen lub na siłownię, żeby jak najszybciej wrócić do formy i sylwetki sprzed porodu.
    Chociaż ja od przyjaciółki otrzymałam elektroniczną nianię, o której wcale nie pomyślałam, że może mi być potrzebna, ale wbrew moim przewidywaniom, prezent okazał się trafiony i jak najbardziej przydatny.
    Bez obawy zostawiałam na górze śpiące maleństwo, bo wiedziałam, że gdy tylko zakwili, to od razu je usłyszę.
    Dzięki niani mogłam spokojnie gotować obiad w kuchni, sprzątać łazienkę lub wypić herbatę na podwórku, bez ciągłego wchodzenia na górę i nasłuchiwania czy Niunia śpi, bez zastanawiania się czy nie płacze i czy mnie nie potrzebuje.
    Naprawdę super wynalazek, który w pewnym sensie ułatwił mi życie:)

    Ps. Lisią Mamę oraz Canpol Babys na FB lubię jako Czarna Perła.

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam dość ciężki poród. Cały dzień chodziłam w bólach, a na koniec i tak miałam cięcie cesarskie. Ogólnie cały pobyt w szpitalu był dla mnie męczarnia. Za wszelką cenę chciałam karmić piersią a synek zupełnie nie współpracował. Tak więc całe noce i dnie w szpitalu spędziłam na próbie przystawiania dziecka do piersi. Było zmęczenie, był ból i nie obyło się bez hektolitrów łez. Dlatego już sam powrót do domu był dla mnie prezentem. Kochane babcie zajęły się synkiem a ja pierwszy raz od porodu mogłam pospać trzy godzinki bez przerwy. Błogosławieństwo dla młodej mamy. Jednak najlepszy prezent sprawił mi mąż. Ze względów służbowych nie było go przy porodzie i miał pojawić się dopiero po powrocie ze szkolenia, czyli dwa dni po tym jak wróciłam do domu ze szpitala. Tymczasem tego samego dnia, kiedy wróciłam, o godzinie 23 pojawił się mój ukochany z bukietem kwiatów i ze łzami w oczach. Musicie sobie wyobrazić moją minę. Ja, usiłująca przystawić synka do piersi, zmęczona, niewyspana, z włosami, które już zapomniały co to szampon. Scena, którą zapamiętam do końca życia. Chociaż został tylko jeden dzień to jego wsparcie było nie do opisania. Nic tak nie podnosi na duchu, jak słowa ukochanego, że byłam dzielna i podarowałam mu najpiękniejszego syna na świecie.

    Lubię jako Izabela Kurzątkowska :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Najpiękniejszy prezent, jaki można ofiarować świeżo upieczonej mamie? Odpowiedź nasuwa mi się tylko jedna! Od strony duchowej jest to BEZGRANICZNE WSPARCIE I ODROBINA ZAUFANIA...Tak, właśnie tego mi czasem brakowało na początku mojej pierwszej przygody z macierzyństwem i z tego najbardziej bym się ucieszyła! Nie chodzi mi o wyręczanie młodej mamy w każdej kryzysowej sytuacji (wtedy przecież niczego bym się nie nauczyła), ale wspieranie dobrym słowem, czasem nawet niewinnym kłamstewkiem w stylu: "Świetnie wyglądasz", "Wspaniale sobie radzisz" - nawet jeśli to nie do końca prawda...Wiąże się z tym również akceptacja wyborów młodej mamy odnośnie pielęgnacji i wychowania maleństwa, czasem dobra rada (lecz nie chodzi tu o uporczywe naleganie, by mama tejże rady posłuchała wbrew swojemu instynktowi macierzyńskiemu)...Na początku, szczególnie, gdy świeża mamusia nie mieszka sama każdy, doświadczony w kwestii macierzyństwa domownik patrzy jej na ręce i każde drobne nawet potknięcie wytyka (czasem niespecjalnie), jednak to odbiera siłę i wiarę we własne możliwości...Podobnie jest z osobami postronnymi, które przez życie świeżo upieczonej mamy się przewijają...Chętnie porównują mamę i dziecko do siebie samych, a przecież nie każda mama i nie każde dziecka są takie same! Ktoś może powiedzieć, że BEZGRANICZNE WSPARCIE I ODROBINA ZAUFANIA nie może być prezentem i powinno być czymś oczywistym, co ofiarowuje się młodej mamie, lecz nie każdy to rozumie...A uwierzcie...to może być najlepsze, co dla młodej mamy można zrobić! Niczym jajko niespodzianka dla duszy! :) A z doświadczenia wiem, że z rzeczy materialnych najlepszy prezent dla świeżej mamusi (bo pytanie jest o mamusię, nie o dzidziusia), to chusta do kangurowania! Nie dostałam takiego prezentu, a bardzo bym chciała, więc liczę na to, ze teraz, przy drugim dziecku ktoś mnie nią obdaruje…Miałabym maluszka zawsze przy sobie ze świadomością, że maluch jest przy mnie i czuje się bezpiecznie…Spełniłabym swoje marzenie o nieprzerywanej bliskości matki z dzieckiem, a do tego miałabym wolne ręce, które mogłyby przygotować dla mnie coś smacznego do zjedzenia albo idealny makijaż, jakiego dawno nie miałam… :)

    Lubię jako Agnieszka Wójcik :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jako przyszła mama uważam że najlepszym prezentem dla świeżo u pieczonej mamy będą PAMPERSY:)tego na pewno nie bedzie za dużo hehe

    OdpowiedzUsuń
  21. Moim zdaniem najlepszym prezentem dla świeżo upieczonej mamy jest uśmiech maleństwa i możliwość potrzymania małego cudu:) w takiej chwili sama obecność i wspólna radość jest niezastąpiona. Oczywiście po wyjściu ze szpitala przyda się pomoc w postaci gotowych do odgrzania obiadów, pomoc w zrobieniu zakupów, czy zestaw pamperów, ale najważniejsze dla młodej mamy jest wsparcie i empatyczne odczuwanie radości, którą wnosi ze sobą nowy członek rodziny.
    hon_ey@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. Witam,
    Mam na imię Ola i jestem w 6 miesiącu ciąży. Tak naprawdę, pytanie konkursowe pozwala na bardzo szeroki wachlarz odpowiedzi. Ile kobiet, tyle pomysłów na prezent! A kobiety przecież uwielbiają NIESPODZIANKI. Ja także! Chociaż przyznam, że dużo radości sprawia mi również obdarowywać innych. Sprawiając niespodziankę najbliższym kieruję się tym, co w danej chwili potrzebują, o czym marzą i co im się przyda. Staram się SŁUCHAĆ, gdyż bardzo często obdarowywane osoby mówią nam jasno co w danej chwili jest im potrzebne lub podoba się. Wystarczy być dobrym rozmówcą i SŁUCHACZEM. Więc sama chciałabym, aby inni kierowali się tym samym przy wyborze prezentu dla mnie. Jestem fanką praktycznych rzeczy więc czekoladki lub kolejne ubranka dla dziecka o złym rozmiarze- nie są dla mnie fajnym pomysłem. Na tą obecną chwilę, jak sobie wyobrażę, że moja kruszynka jest już na świecie i zaczynają nas odwiedzać najbliżsi, to przychodzi mi na myśl jedna rzecz, jeden prezent. Chociaż pewnie jak bym się dłużej zastanowiła, to może by i lista powstała … hi, hi. Ja szczęśliwa byłabym, gdybym dostała od kogoś laktator. Tak ... nagrodę konkursową. Laktator to idealny prezent dla świeżo upieczonej mamy. Praktyczny z dużą ilością zalet. Gdy po porodzie kobieta ma niedobór pokarmu lub momentami nadmiar to szybko go wykorzysta. A jeśli kiedykolwiek dotkną ją problemy z brodawkami, które podobno mogą być bardzo bolesne i doprowadzać kobietę do łez-pomoże jej nakarmić dzidziusia. Zaletą jest jeszcze to, że dzięki laktatorowi może mieć chwilę dla siebie i wyjść z koleżankami lub z mężem nie martwiąc się, co zje jej maluszek. Podsumowując uważam, że laktator to bardzo fajny pomysł na prezent dla przyszłej lub świeżo upieczonej mamy. Przyda się w każdej sytuacji. Jestem pewna, że każda kobieta go wykorzysta i to nie jeden raz. I nie będzie leżał na dole szafy razem ze wszystkimi nieudanymi prezentami.
    LAKTATOR TO PREZENT NIEOCENIONY,
    DLA MŁODEJ MAMY WPROST WYMARZONY!
    PRZYDA SIĘ W KARMIENIU MALUSZKA,
    BY DOSTARCZYĆ MLECZKA DLA OKRUSZKA!

    Lubię jako Aleksandra Dębska

    OdpowiedzUsuń
  23. Co jest prezentem? Dla mnie byla sama obecność, kubek kawy po kolejnej nieprzespanej nocy. Masaż pleców, kiedy mala od kilku godzin spala na rekach. Przygotowanie goracej kapieli, z ktorej i tak po chwili wyskakiwalam jak oparzona, choc nie od wody. Otarcie potu z czoła, kiedy stawał sie cud i zostawalam mamą. Poscielenie łóżka, okrycie kocem,kiedy córeczka spala przez 10 minut. Pocalowanie w czoło, slowa : "wszystko będzie dobrze, lepiej,spokojnie. Potrzeba czsu." W końca ciszy,samotności i spokoju,otarcia łez. Wszystkiego a tak jakby niczego.


    Joanna.
    arwen_a@poczta.fm

    OdpowiedzUsuń
  24. Dla mnie jako młodej mamy najlepszym prezentem było wyręczenie w prasowaniu oraz podtrzymująca na duchu rozmowa z Mamą, Siostrą i innymi świeżo upieczonymi Mamami. Teraz jetem wdzięczna za każdorazowe "uprowadzenie" dziecięcia na spacer, a ja w tym czasie mogę zrobić tyle rzeczy: szybkie zakupy, posprzątać w szafie, umyć okna lub po prostu w spokoju wypić CIEPŁĄ kawę :). Niebawem zostanę mamą po raz drugi i wydaje mi się że najlepszy prezent to pomoc i wsparcie najbliższych.

    OdpowiedzUsuń
  25. Najlepszym prezentem dla świeżo upieczonej mamy jest uśmiech jej dziecka :)
    agi723@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  26. Ech, szkoda, że za późno tu zajrzałam. Może jeszcze będą jakieś podobne konkursy?

    OdpowiedzUsuń