wtorek, 24 lutego 2015

ROCZEK, czyli dwanaście miesięcy z życia Ignasia

Ogłaszam wszem i wobec, że Ignaś skończył roczek!

Ten rok był dla nas niesamowitym czasem olbrzymich zmian w naszym życiu, które zmieniało się z tygodnia na tydzień. Ponieważ wybrałam roczny urlop macierzyński, mogłam być przy moim synku w czasie wszystkich przełomowych momentów - pierwszy uśmiech, pierwszy ząb, pierwsza podróż, a nawet pierwsza burza. Mogę śmiało powiedzieć, że miniony rok był najcudowniejszym czasem w moim życiu.

Wiewiórka i Spółka
Wiewiórka i Spółka

Ignaś z noworodka, który czasem otwiera jedno oko, zmienił się w biegającego chłopczyka, który ma swoje sprawy, upodobania i zachcianki. Tak, biegającego! Tydzień po tym jak Ignaś skończył 11 miesięcy ( pamiętnik TU) mój synek zaczął chodzić. Już wcześniej stawiał samodzielnie kilka kroczków, jednak strachał się wędrować sam. A gdy się odważył raz przejść sam 5-10 kroków, to już nie wrócił do raczkowania. Ignaś, w porównaniu do rówieśników, jest bardzo sprawny fizycznie. Sam potrafi wejść na łóżko, czy z niego zejść, wchodzi sam po schodach oraz wspina się na krzesła. Zaliczył już kilka upadków, ale nie zniechęca go to przed dalszym poznawaniem świata !

Rozmiar ubranek: 80/86 - nagle wystrzelił, w górę i wszerz!
Waga: ok. 10,5kg
Sztuk zębów: 8 i idące czwórki
Najchętniej mówi: 'ba' oraz 'du!', stąd przezwisko 'Duduś'
Uwielbia: bańki mydlane, książeczki i nadal dużo je.

Ignaś umie jeść samodzielnie łyżką i widelcem (pisałam Wam o tym m.im. TUTAJ), robi jednak przy tym sporo bałaganu. Najchętniej jada grykę (płatki bądź kaszę gryczaną), gruszki i wszelkiego rodzaju pierogi (gotowane czy pieczone - przepis TUTAJ). Wciąż jest kp, jada jednak trzy stałe posiłki w ciągu dnia.

Jak większość rocznych dzieci doskonale rozumie proste polecenia i z radością wykonuje niektóre obowiązki domowe, np. wyrzuca zużyte pieluszki do śmietnika, odwiesza ręcznik po kąpieli, sprząta tackę po jedzeniu. Gdy jednak proszę, żeby niektórych rzeczy nie robił, to udaje, że nie słyszy, bądź nie rozumie. I tak bez chwili wahania podbiega do pralki i przestawia program podczas prania, czy włącza sam piekarnik. Mimo, iż Ignaś jest całkiem samodzielny, to wciąż muszę mieć oczy dookoła głowy,

Ignaś uwielbia bić sobie brawo. A najbardziej cieszy się, gdy spora grupa osób bije brawo właśnie jemu (np. podczas dmuchania świeczki na torcie). Delektuje się tą chwilą i gdy oklaski cichną, sam znów zaczyna klaskać, budząc radość zebranych gości. Także już od najmłodszych lat lubi być w centrum wydarzeń!

Nie dziwi mnie fakt, że rośnie mi kolejny inżynier. Wszędzie musi zajrzeć, wszystko musi rozłożyć (składanie już nie jest takie fajne), a najlepiej czuje się pośród kabli i wtyczek. Pod biurkiem ignasiowego Taty jest więc istny raj!


Byliśmy również na pierwszym balu karnawałowym i muszę się tu pochwalić, że Ignaś został królem balu! Przebrałam go za tygryska: miał opaskę z uszkami, muchę i skarpetki tygrysie oraz ogon, który był przesłodki i ciągnął się za Ignasiem, gdy ten tuptał po sali.

Mamy też za sobą pierwszą wizytę w teatrze (recenzja TUTAJ) oraz pierwsze urodzinki przyjaciółki Iga. A co najważniejsze, mamy za sobą pierwsze urodziny Ignasia! Impreza była cudowna, spędziliśmy ją w wąskim gronie osób najbliższych ignasiowemu sercu oraz wśród ozdób od Wiewiórka i Spółka (KLIK). Ale na ten temat powstanie osobny wpis, bowiem działo się, działo!

Ulubiona piosenka Ignasia to 'Happy Birthday' Royksopp (w tym miesiącu nasz hicior!). Przesłodko do niej tańcuje, uginając nóżki i machając rączkami. Nic dziwnego, podobnych utworów słuchał już będąc w brzuchu mamy!



Jak każda kochająca mama uważam, że mój synek jest najmądrzejszy, najsłodszy i najpiękniejszy! Kocham go najmocniej na świecie, a z okazji urodzin przesyłam wirtualne całusy! Prawdziwe dostanie nad ranem :)


4 komentarze:

  1. Wszystkiego dobrego dla Ignasia!!

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. ale już duży! Życzymy sto lat i zapraszamy do nas na rewizytę blogmlodegorodzica.pl

    OdpowiedzUsuń