poniedziałek, 26 stycznia 2015

Zabawy: poznajemy kolory

Życie Lisiej Mamy i małego Ignasia jest pełne wrażeń - często spotykamy się ze znajomymi (zarówno moimi, jak i Ignaśka), chodzimy na lekcję pływania, zajęcia muzyczne i kluby malucha. Dzieje się, oj dzieje! Jednak w tym pędzie dnia codziennego najmilsze są dla mnie dni, w które nie mamy żadnych planów. Staram się, żeby w tygodniu zawsze był taki jeden dzień, który jest tylko mój i Ignasia.



Spacer tylko we dwoje, który trwa i trwa, bo Ignaś chce dotykać wszystkiego wokół, a ja mu na to pozwalam. Sięgamy więc do chropowatej kory drzew, dotykamy zimnej huśtawki, czy lekko wilgotną fontannę. Dotykamy i każdym dotykiem się zachwycamy.

Powolne posiłki, podczas których nie przejmuję się, że będzie dużo sprzątania. Nigdzie się nie spieszymy, a Ignaś stara się jak może pomagać swojej Mamie.

A gdy już zmęczeni  spacerem i najedzeni do syta wylądujemy na dywanie zaczynamy zabawę. Czasem ja leżę na środku pokoju, a Ignaś świetnie bawi się przechodząc po mnie raz na jedną stronę, raz na drugą. Najczęściej jednak nie ma tak łatwo i Ignasia trzeba czymś zajmować. Ostatnio lubimy bawić się w poznawanie kolorów.

Na dywanie rozkładamy kupki z rzeczami: czerwonymi, zielonymi, niebieskimi, żółtymi. Zawsze zaczynamy od klocków, potem dokładamy rzeczy z ignasiowego pokoju, a na koniec wędrujemy razem po mieszkaniu i wyszukujemy nowych elementów, które pasować będą do naszej układanki.

I tak w kupce niebieskiej są łyżeczki, miseczki, w czerwonej lakier do paznokci mamy, a w zielonej gruszka i gąbka do kąpieli.

Zarówno mi, jak i Ignasiowi poznawanie kolorów bardzo przypadło do gustu. Ignaś tupta za jedną rączkę po mieszkaniu i nagle wskazuje coś paluszkiem, mówiąc "TO!". Podnoszę więc wskazany przedmiot i mówię: "To jest grzebyk, grzebyk jest zielony." Wracamy razem do pokoju i Ignaś wyszukuje kupkę, na którą mamy odłożyć grzebień. I znów ruszamy na wspólne przeszukiwanie mieszkania.

Wbrew pozorom nie ma dużo sprzątania, raczej tyle, co po standardowej naszej zabawie. A oprócz kolorów, poznajemy również nowe nazwy i różne faktury. No i tuptamy za jedną rączkę!



2 komentarze: