czwartek, 15 stycznia 2015

Recenzja: Akcesoria do pielęgnacji Pastel Blue, Beaba

Beaba to firma, które wpadła mi w oko jak jeszcze byłam w ciąży i przygotowywałam wyprawkę dla maluszka. Co ją wyróżnia na tle innych marek? Przede wszystkim nowoczesny design i prostota wykonania. Po paru miesiącach używania ich produktów mogę również powiedzieć, że ich produkty są bardzo dobrej jakości!


Od pierwszego dnia życia Ignasia korzystamy z akcesoriów do pielęgnacji Beaba. W skład zestawu wchodzą termometr do kąpieli, obcinaczka do paznokci oraz szczoteczka i grzebień.


Cały zestaw spięty jest kółeczkiem, które podobno ma ułatwić przechowywanie. U nas kółeczko nie zdało egzaminu, gdyż jedynie obcinaczkę do paznokci można wyjąć z kółeczka nie rozpinając go. A takie rozpianie za każdym razem jest dość męczące, dużo wygodniej byłoby, gdyby każdą rzecz można było wyjąć tak, jak obcinacz. Przejdźmy jednak do rzeczy!

Termometr do kąpieli

 


Przez pierwszy miesiąc życia Ignasia termometr był naszym must have podczas każdej kąpieli. Po nalaniu wody wkładaliśmy go do wanienki i sprawdzaliśmy, czy woda będzie odpowiednia dla naszego maluszka. Termometr ma bardzo czytelną podziałkę i natychmiastowo pokazywał temperaturę wody. Sprawdzał się więc znakomicie do czasu, aż okazało się, że już go wcale nie potrzebujemy, bo ciepłotę wody wygodniej nam sprawdzać ręką. 
Jest to więc gadżet, który na początku jest przydatny, jednak łatwo można się bez niego obejść.

Obcinaczka do paznokci

 


To mój hit testowanego przybornika! Obcinaczka ma specjalne zamknięcie, dzięki któremu wygodnie się ją odpina z kółka, którym spięte są wszystkie akcesoria do pielęgnacji. Jest świetnie zaprojektowana dla malutkich paznokietek, ma bowiem 'półeczkę', na której możemy położyć paluszek i bezpiecznie skrócić paznokcie. Z drugiej strony obcinaczki znajduje się pilniczek, którym możemy wyrównać ewentualne zadziorki.
Obcinanie pazurków u niemowlaka jest niezwykle trudną czynnością (każdy ma na to swój patent - my na przykład oglądamy piosenki na YT), dobrze o tym wiemy. Jednak z obcinaczką Beaba takie zabiegi pielęgnacyjne są całkiem przyjemne! 



Szczoteczka i grzebień

 


Czyli zestaw 2 w 1, dla nas totalnie nietrafiony. Wydawałoby się, że przedmiot niezwykle przydatny dla maluszków, które urodziły się z bujną czuprynką. Ignaś miał trochę włosków, które później mu się wytarły. Grzebienia nie użyliśmy ani razu (może jeszcze w przyszłości będzie miał drugie życie), szczoteczka natomiast poszła kilka razy w ruch. Ma bardzo mięciutkie włosie, które nie drapie skóry głowy (sama z przyjemnością smyrałam się nią po ręce). Wygodnie się ją trzyma, chociaż za każdym razem jak chciałam szczotkować igasiową główkę to musiałam odczepiać grzebyk.
Szczoteczka świetnie nadaje się do masażu główki, jednak kompletnie nie radziła sobie z wyczesywaniem ciemieniuchy (o walce z nią pisałam tu i tu). Do szczotkowania zdecydowanie bardziej polecam szczotkę Tangle teezer - sprawdziła się u mnie, sprawdza się u Ignasia.




Podsumowanie


Każdy przedmiot osobno kosztuje ok. 30zł, zestaw można kupić natomiast za 75zł. Zdecydowanie są to akcesoria, które wyróżniają się nowoczesnym designem wśród innych, dostępnych na naszym rynku. 
Czy warto inwestować w te produkty? Zdecydowanie polecam obcinaczkę do paznokci, jest świetna i posłuży nam jeszcze długo. Łatwo się ją czyści i jest bardzo wygodna w użytkowaniu. Termometr to gadżet, który ułatwia początki rodzicielstwa, później ląduje w szufladzie. Szczoteczka w naszym przypadku kompletnie się nie sprawdziła, choć jest bardzo mięciutka.
Osobiście zakupiłabym ponownie obcinacz do paznokci, a za pozostałą resztę kupiłabym dla Ignasia moją ulubioną szczotkę Tangle teezer.

Teraz mam chrapkę na pozostałe akcesoria firmy Beaba, szczególnie te, które mają ułatwiać gotowanie i jedzenie. U nas bowiem to temat na topie! Macie może jakieś doświadczenia w tej kwestii?


1 komentarz:

  1. Ja kiedyś wygrałam sztućce dla dziecka właśnie tej firmy. Są zapakowane, czekają na swoją kolej kiedyś tam :)
    Ładnie wygląda ten zestaw - może być np fajnym pomysłem prezentowym :)

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń