poniedziałek, 3 listopada 2014

RECENZJA: butelki Canpol babies EasyStart

Jakiś czas temu pisałam Wam o akcji Blogosfera, którą organizuje firma Canpol. Liczyłam po cichu, że uda mi się zdobyć nagrody na przeprowadzenie pierwszego konkursu na blogu. Tym razem wybrana jednak zostałam nie do organizowania konkursu, lecz do testowania produktów. W udziale przypadły mi trzy butelki antykolkowe Canpol babies EasyStart.

źródło

Czytelnicy Lisiej Mamy dobrze wiedzą, że Ignaś nie korzysta z butli, chociaż chciałabym go nauczyć pić wodę w ciągu dnia, a kubeczka doidy wciąż się uczymy. Gdy otrzymaliśmy butelki do testów ucieszyłam się, że może z nimi uda nam się ogarnąć temat i ciekawość Ignasia przezwycięży jego niechęć do butli.

Ciekawość na początku była olbrzymia, szczególną popularnością cieszyło się samo pudło. Ale to w nim czekały na nas trzy butelki o pojemnościach 120, 240 i 300 ml.



Do najmniejszej (150 ml) i średniej (240 ml) dodany był antykolkowy smoczek 3-6m (nr 1 – wolny), a do największej (300 ml) smoczek 12m+ (nr 3 – szybki). No i niestety tu była pierwsza wtopa, bo nijak nie pasujemy do podanego na opakowaniu wieku. Postanowiłam jednak dać szansę butelkom ze smoczkiem nr 1.

Co sam producent pisze o butelce możecie zobaczyć tutaj.

Butelki są wykonane z dobrej jakości plastiku, choć przyznam szczerze, że patrząc na zdjęcia liczyłam na to, że będą szklane. Wydaje mi się, że to przez fakt, że są bardzo przejrzyste. Oczywiśćie plastikowe butle mają wiele plusów, jednak nie miałam jeszcze szklanej butelki dla Ignasia i jakoś mnie one pociągają bardziej niż te plastikowe.
Butelki Canpol mają dołączone silikonowe smoczki antykolkowe, kapsel, nakrętkę i dysk uszczelniający. Na każdej butli jest ładny rysunek i fajne są kolorowe nakrętki. Skala jest bardzo wyraźna i odporna na zdrapania (oczywiście przeprowadziłam test swoimi pazurkami).

Po wyparzeniu butelek nalałam do nich wody i podałam Ignasiowi. Ku mojemu miłemu zaskoczeniu całkiem dobrze zaakceptował butelkę, chętnie trzymał ją w rączkach i coś tam próbował ciumkać. Obawiam się, że jednak przepływ smoczka był za wolny dla mojego Szkraba i dość szybko się poddał. Jest to jednak pierwsza butelka, która od dłuższego czasu wpadła mu w oko.


 Po wspólnej zabawie wrzuciłam butle do zmywarki (olbrzymia wygoda, szczególnie dla mam, które zużywają kilka butelek dziennie) i były gotowe na kolejne podejście, które planuję niebawem :)

2 komentarze:

  1. Ignas slodziak !
    Jak wyjdę ze szpitala to tez dodam od razu recenzje tych butelek :)
    A widziałaś ze udało Ci sie dostać matę do konkursu ?! Mi sie udało złowić do testów ! I jestem bardzo szczęśliwa bo miałam kupować taka matę a tutaj prosze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam za Ciebie kciuki, czytałam posta i mam nadzieję, że szybko wrócisz do domu z maluszkiem :) Dzięki za cynk, jeszcze nie widziałam maila z Canpolu. Cieszę się, że mata Ci się przyda i czekam na relacje z użytkowania. Pozdrowienia :)

      Usuń