poniedziałek, 13 października 2014

Akwarium w Gdyni - Pomysł na spacer dla mamy z maluchem oraz PMD

Ignaś nie należy do dzieci, które uśmiechają się do każdej napotkanej osoby. O nie, u niego trzeba sobie zasłużyć na uśmiech. Czasem ktoś wpadnie mu w oko od pierwszego wejrzenia, ale jest to sytuacja niezwykle rzadka. Nie mówię, że jest smutaskiem, wręcz w rodzinie ma opinię małego śmieszka - nam swojego śmiechu na szczęście nie żałuje!

Wśród całego tłumu cioć jakie ma Ignasio jest jedna ulubiona ciocia, która wie jak podejść malucha. Ignaś wprost przepada za Ciocią Ulubioną i zdarza się, że śmieję się do niej w głos <3 Ciocia Ulubiona ma małą córeczkę, nazwijmy ją Małą Li, która jest jedynie dzień starsza od Ignasia. Lubimy się więc razem spotykać, a ponieważ mieszkamy blisko siebie często wybieramy się na wspólne spacery, czy wyprawy. Ciocia Ulubiona ma mnóstwo świetnych pomysłów (jak założysz własnego bloga na pewno będę Twoją stałą czytelniczką!), jednym z nich było np. odwiedzenie biblioteki w Manhattanie (klik). Ostatnio Ciocia Ulubiona wpadła na pomysł, żeby odwiedzić Akwarium w Gdyni.

http://www.akwarium.gdynia.pl/index.php

Oczywiście nie spodziewałyśmy się, że nasze maluchy razem z nami będą podziwiać okazy w akwariach. Szukałyśmy miłego miejsca na jesienny spacer, przyjaznego maluszkom i wózkowym mamom.

Cena biletu to 24zł, bilet dość drogi, ale spędzić tu można pół dnia na podziwianiu ciekawych zwierzaków. Sam budynek jest usytuowany na parterze z wygodnym podjazdem. W akwarium jest winda, także bez problemu można dostać się na prawie każde piętro. Prawie każde, bo na samej górze jest miejsce z potężną makietą, ale tam już trzeba wskrabać się po schodach. Nie ma jednak problemu z zostawieniem wózka na dole przy portierni lub na pozostałych piętrach przy windzie.

Alejki są szerokie, akwaria dobrze podświetlone, także przykuwają uwagę małych dzieci.
Dla starszych dzieci ciekawą opcją są specjalne wózki, którymi można przewozić dzieci po ekspozycjach.


Jeśli planujecie spędzić w Akwarium pół dnia, albo i cały dzień, to warto by było zmienić raz na jakiś czas pieluchę. Na szczęście w toalecie na parterze jest przewijak (typ przewiajaka za którym nie przepadam, ale ważne że jest i że jest czysto!), także można dyskretnie i wygodnie zapewnić komfort maluchowi.




Na każdym piętrze jest sporo ławeczek, także w dowolnym miejscu można przysiąść i nakarmić malucha. Podobno w kafeterii są dostępne foteliki do karmienia, ale my akurat nie trafiłyśmy do tego miejsca.



Prawdę mówiąc czas minął nam niezwykle szybko. Ku naszemu zaskoczeniu i Ignasio, i Mała Li podziwiali ryby z wielkim zainteresowaniem. Ignaś na początku robił duże oczy, później zaczął wyciągać rączki i bacznie śledzić ruchy najpiękniejszych ryb. Dzieciaki najpierw nam zgłodniały z nadmiaru wrażeń, a później grzecznie poszły spać.

Nam bardzo podobał się spacer, miejsce szczególnie polecam w typowo jesienną i deszczową pogodę. Dla starszych dzieciaków Akwarium zapewnia dużo więcej dodatkowych atrakcji, informacji szukajcie u nich na stronie!


2 komentarze: