środa, 30 lipca 2014

23 TŻ: biegusiem do szpitala!

Tematem przewodnim tego tygodnia miała być impreza z dziadkami Ignasia. Niestety, w dzień imprezy trafiliśmy do szpitala...

23 tygodnie Ignasiaka


Iguś kupka częściej od innych dzieci. Tak już ma i ja do tego przywykłam. Jednak pewnego dnia pomyślałam sobie 'O oł, to już chyba 5 zmiana od rana!'. Jak zaczęłam liczyć to doszłam do wniosku, że Ignasiek ma biegunkę! Umówiłam malucha do pediatry, a ten skierował nas od razu do szpitala.

Biegunka u niemowląt jest bardzo niebezpieczna, bo natychmiastowo może prowadzić do odwodnienia! W szpitalu na Polanki przesympatyczni lekarze zbadali Ignasia, porobili różne badania, przepisali zestaw bakterii i wypuścili nas do domu.

Przygoda krótka i kończy się szczęśliwie, ale ja najadłam się stresu! Jadąc do szpitala byłam zła na siebie, że tak późno reaguję, nie wiedziałam, że biegunka to taka poważna sprawa. Na szczęście odwiedzili nas rodzice, czyli dziadkowie Ignasia, byli przy mnie i dzielnie czekali na szpitalnym korytarzu, gdy Ignasiek był badany. Plany były inne, miał być wspólny spacer i obiad, ach życie :)

Ignasiek uwielbia kwiatki, najchętniej ciągnie je za listki...



No i ta ślina, uwielbiam te potoki śliny :)


4 komentarze:

  1. Dobrze że się skończyło na strachu. U nas tez Julka ślini się strasznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te potoki śliny są boskie! Po skończonej zabawie zawsze muszę przebrać i Ignasia, i siebie :)

      Usuń
  2. Mam nadzieje, ze Ignas wrocil juz do pelni sil.
    Nam zdarzylo sie raz, ze syn dostal niespodziewanie biegunki. Na domiar zlego w piatek wieczorem. Zdarzylismy jednak skontaktowac sie z pediatra, ktora polecila nam podac jakies specjalne mleko i bacznie obserwowac wage. Na szczescie obylo sie bez wizyty w szpitalu!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że szybko zareagowaliście :) A Ignasiek zdrowy jak ryba ;)

      Usuń