piątek, 9 maja 2014

RECENZJA: jednorazowe wkładki laktacyjne

Wkładki laktacyjne to niezbędnik każdej mamy karmiącej piersią. Lisia Mama testuje i ocenia marki: Babydream fur Mama, NUK, Bella Mamma, Lansinoh, Johnson's oraz Canpol babies.

Wkładki laktacyjne


1) Lansinoh - cena:  25,76zł (0,46zł/szt)


Wkładki, które zakupiłam jako pierwsze (klik) i zapakowałam do swojej torby do szpitala (klik). Wybrałam właśnie te, ponieważ po przeczytaniu wielu recenzji wydawały mi się najlepsze.

Wkładki zapakowane są w przyjazne kwadratowe pudełko, każda wkładka mieszka w osobnym woreczku. Jest to bardzo wygodne właśnie w szpitalu, dzięki czemu mamy pewność, że wkładki pozostaną czyste i sterylne. Woreczek łatwo się otwiera, co też nie jest sprawą oczywistą u niektórych producentów. Wkładka jest złożona na pół, z każdej strony ma pasek mocnego kleju. Dzięki czemu pozostaje na miejscu i nie ma prawa się przesuwać nawet w piżamie :) Wg mnie kompletnie niewidoczna pod ubraniem, jest bardzo cienka i przy tym niezwykle chłonna. Nie przeciekła ani razu. Wybrałam je na sam początek drogi mlecznej, ponieważ słyszałam, że są bardzo delikatne i nie podrażniają piersi, które są na tym etapie niezwykle wrażliwe. Ja borykałam się z pękającymi i krwawiącymi brodawkami, a wkładki Lansinoh były wtedy dla mnie wybawieniem.

Czemu więc eksperymentowałam z innymi markami, jak te wkładki wydają się być idealne? Oczywiście jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Jedna wkładka to koszt 46gr. A ja zużywałam olbrzymie ilości wkładek! Szukałam więc tańszej wersji :)


2) Bella mamma - cena:  20,49zł (0,34zł/szt)


Wkładki dostałam od mamy po wyjściu ze szpitala. Mama bardzo lubi tę markę i była pewna, że wkładki sprawdzą się w moim przypadku.

Wkładki zapakowane w dwa worki po 30 szt, są lekko wypukłe i dosyć sztywne. Raczej nie są uniwersalne, na mnie źle się układały i odznaczały się pod ubraniem. Każda wkładka miała przyklejony papierek z kiepskim klejem, przez co nie trzymała się zbyt dobrze w biustonoszu. Jako jedyne wkładki są bardzo mocno perforowane. Może miało to spełniać funkcję przepuszczającą powietrze, ale u mnie się nie sprawdziło. Piersi nie oddychały, były całe 'sparzone' a krateczka z wkładki mocno odznaczała się na piersiach.  Niestety, wkładki Bella okazały się wielkim niewypałem!
Fakt, nie przeciekły ani razu, ale to jedyny ich plus.

3) Babydream fur Mama - cena: max.5,99zł (0,20zł/szt) - w promocji 4,99zł (0,16zł.szt) + zniżka Rossnę min.3%


Zawiedziona powyższymi wkładkami Bella Mamma, pobiegłam do pobliskiej drogerii Rossmann i kupiłam co było. Trafiła mi się promocja, a dodatkowo posiadam kartę Rossnę, która na start daje 3% zniżki.

Najwygodniejsze pudełko ze wszystkich testowanych wkładek, można otworzyć je jedną ręką. Trzymam je na stoliku nocnym i przekładam do niego wkładki innych marek. Same wkładki wrzucone są luzem bez żadnego woreczka. Wkładki są bardzo proste, dość małe i bardzo grube, przez co odznaczają się pod ubraniem. Pasek kleju jest satysfakcjonujący, nie przesuwały się pod bielizną. Zdarzyło się, że przeciekły, ale było to tylko gdy Ignaś zaczął przesypiać większą część nocy a mój organizm nie był jeszcze na to gotowy ;) Nie podrażniały piersi.
Powalają ceną i są szeroko dostępne, bo drogerie Rossmann są już chyba wszędzie! W moim przypadku sprawdzają się jako wkładki domowe, gdzie nie przeszkadza mi, że odznaczają się (i to bardzo mocno) pod ubraniem, lub nocne (z tym że nie wytrzymują zbyt długo).

4) Canpol babies - cena: 10,89zł (0,18zł/szt)


Byłam bardzo zadowolona z wkładów poporodowych firmy Canpol, postanowiłam więc skorzystać z promocji w aptece Gemini i wypróbować wkładki tej firmy.


Wkładki pakowane hurtowo po 30szt, lekko wypukłe z miejscem na brodawkę, ale jak widać na zdjęciu, miejsce to wcale nie jest w centrum wkładki. W związku z tym każda wkładka ma taką wypukłość w innym miejscu :) Są za to miękkie, w miarę delikatne dla piersi (choć czasem miałam wrażenie, że w porównaniu do innych marek nie przepuszczają powietrza) i nie przeciekają. Wielkość jest akceptowalna, ale klej nie trzyma prawie wcale! Podczas używania zwijają się i rolują, ale nie odznaczają się pod ubraniem jak te z Rossmanna.

5) NUK Classic - cena: 11,90zł za dwupak (0,20zł/szt) - promocja w Akpolu.


Skuszona promocją w Akpolu postanowiłam dać też szansę firmie NUK Classic, choć nie spodziewałam się nic lepszego od Babydream. I miałam rację.

 Wkładki kupiłam w dwupaku, w każdym pudełku było 30szt. zapakowanych w dodatkowy woreczek. Dość spore, mięciutkie wkładki, które są lekko wypukłe i cienkie, przez co ładnie dopasowują się do biustu i nie odznaczają się za mocno. Miejsce na brodawkę znów losowo rozrzucone na każdej wkładce gdzie indziej. Nie wiem jak to jest możliwe :) Są przewiewne i delikatne dla skóry, jednak przeciekają na potęgę! Bardzo kiepsko u nich z chłonnością, szybko czuć było wilgoć. Do stosowania jedynie w czasie dnia i to przy niewielkiej ilości pokarmu. Mała ilość kiepskiego kleju, ale o dziwo nie przesuwają się zbytnio w biustonoszu.

6) Johnson's baby - cena: 14,29zł (0,28zł/szt)


Niezbyt usatysfakcjonowana przetestowanymi tanimi wkładkami szukałam tańszej alternatywy dla najlepszych wg mnie wkładek Lansinoh. Spotkałam się z wieloma pozytywnymi opiniami na temat wkładek Johnson's, postanowiłam więc je wypróbować na własnej skórze.

Wygodne zamknięcie pudełka, takie jak w Babydream. Wkładki rzucone luzem. Każda wkładka jest wypukła, przez co ładnie dopasowuje się do biustu. Centralnie (wreszcie!) miejsce na brodawkę, jednak bardzo!! wypukłe, przez co mocno wystaje pod bluzką. Po co to komu? Są wygodne, miękkie i delikatne, jednak zostawiają małe, białe kłaczki na piersiach. Mają dobry przylepiec, dzięki czemu nie przesuwają się w biustonoszu. Są przewiewne, a przy tym bardzo chłonne i nie przeciekają nawet przy sporej ilości pokarmu.

Znacznie lepsze od wkładek nr 2, 3, 4 i 5, jednak daleko w tyle za wkładkami Lansinoh.


Podsumowanie:

Jak widać za jakość trzeba płacić. I to dość sporo.

Lisia Mama, jako matka karmiąca, używa potężną ilość wkładek. Oprócz jakości ważna też jest cena. Na nocnej szafce mam więc wkładki Babydream, zwycięża najniższa cena i duża dostępność. Robiąc zakupy przez internet kupuję wkładki Johnson's, które są bardziej 'wyjściowe' i też można na nie liczyć. Na wielkie wyjścia trzymam jeszcze kilka wkładek Lansinoh, ale cena nie zachęca do kupna większej ilości.

Wniosek: trzeba rozejrzeć się za wkładkami wielorazowymi i przetestować je do granic możliwości :) A jak!

Wkładki: Lansinoh Bella Mama Babydream Canpol NUK Johnson's
dostępność -- + ++ + + +
opakowanie ++ - + - - +
chłonne ++ + + + - ++
nie przeciekają ++ + - + -- ++
delikatne ++ -- + + ++ +
przewiewne ++ -- + - ++ +
niewidoczne pod ubraniem + -- -- - - -
dobry klej ++ -- + -- 0 +
bez kłaczków ++ - + + + --
nie rolują się ++ + + -- + +
wielkość ++ + -- + ++ ++
suma 17 -5 4 -1 4 9
cena za szt. 0,46 0,34 Max 0,20 0,18 0,20 0,28

 Legenda: 
++ świetnie
+ ok 
0 neutralnie (kiepski klej, ale się nie przesuwają)
- kiepsko
-- źle bardzo

13 komentarzy:

  1. Ja wykorzystalam zaledwie kilka (byly dolaczone w gratisie do laktatora) i w sumie to mi nie podeszly. Polozne odradzaly uzywanie wkladek laktacyjnych a proponowano zakup muszli laktacyjnych i dla mnie to byl strzal w dziesiatke. Inwestycja zwrocila sie bardzo szybko a muszle dawaly mi nieslychany komfort i ustrzegly przed nie jedna wpadka. Przyznam jednak, ze trzeba sie do nich przyzwyczaic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądziłam, że w muszlach można chodzić na co dzień! Myślałam, że służą tylko do karmienia :) Na dłuższą metę na pewno się opłacają :)

      Usuń
  2. We wkładkach najbardziej wkurza mnie ta maciupeńka ilość kleju. W ogóle nie trzymają się bielizny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ilość kleju jest bardzo mała... Ale ja nie mam problemu z przemieszczaniem się wkładek :)

      Usuń
  3. Super, że przetestowałaś tyle wkładek. Chyba zakupię te z johnsona bo cena Lansinoh mnie przeraża ;) ale dobrze wiedzieć, że są wkładki idealne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy lubi coś innego, nam właśnie te przypadły do gust :) A Johnsona są baaardzo specyficzne, choć wiele osób je chwali!

      Usuń
  4. Szkoda ze nie przetestowałas wkładek avent. Dla mnie to one są nr 1. Bardzo cieniutkie i maja sporo kleju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyglądają bardzo ciekawie :) Ja powoli kończę przygodę z wkładkami jednorazowymi i przerzucam się na te wielokrotnego użytku. Wybrałam właśnie firmy Avent i na razie jestem całkiem zadowolona! :)

      Usuń
  5. Lansiloh są świetne, to słyszałam od wielu koleżanek. Kilka poleca też baby ono. Co o nich sądzicie? W sieci znalazłam test wg ktorego są super chłonne... ale czy to prawda?
    http://www.sosrodzice.pl/test-wkladek-laktacyjnych/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno są wkładki Baby Ono Premium, które mają zwiększoną chłonność. Ta recenzja brzmi niezwykle zachęcająco - jeśli zależy Ci na chłonności to wypróbuj, może przypadną Ci do gustu, a może nawet podbiją serce ;)

      Usuń
    2. dla mnie baby Ono to nr 1
      Bardzo chłonne, mają wkład żelujący który utrzymuje wilgoć w środku (jak pampersy). Jeśli chodzi o klej to się nie wypowiem, bo nie korzystam z niego :P Jakoś w moim przypadku wkładka (każda) zawsze bez przyklejania trzyma się świetnie w staniku.
      Polecam tez tommee tippee, jakościowo bardzo podobne do baby ono

      wadą obu marek jest ich trudna dostępność.
      Zamawiam w aptekach internetowych, lub przypadkiem gdzieś.

      Usuń
  6. A czemu nie m tu wkładek EBEBE UltraSlim? Proponuję rozszerzyć test albo w ogóle zrobić nowy, bo od tego już trochę czasu minęło :) Ja kupiłam sobie na sprawdzenie te EBEBE UltraSlim i są bardzo chłonne i wygodne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spotkałam się z nimi, nawet nie wiem gdzie je kupić :)

      Usuń