piątek, 25 kwietnia 2014

9 TŻ: przekraczamy Wisłę!

Czas leci jak szalony, a Ignaś rośnie jak na drożdżach. Dziewiąty tydzień życia kończymy z wagą 5,8 kg, cieszę się, że Maluch ładnie rośnie. A na swoją wagę po świątecznym jedzeniu wolę na razie nie patrzeć ;)
Ignasio ma 9 tygodni

Trochę obawiałam się świąt w tym roku. Ignaś nie podróżuje z nami autem, a tu nagle taka daleka droga do dziadków na święta. Na szczęście Ignaś jeszcze w Gdańsku zasnął i spał całą drogę do Malborka. Pierwszy raz zabraliśmy go na drugą stronę Wisły (dziadek kazał zanotować to jako ważne wydarzenie w życiu wnuka ;).
Ignasio z babciami

Obiadek na działeczce
Igi odwiedził domek i działeczkę babci Joasi oraz domek dziadków. Pogoda była cudna, dużo spacerowaliśmy w okolicach zamku i nad Nogatem. Ignaś przez pierwsze dwa dni miał przepyszny humorek, dużo się uśmiechał i gruchał ('a uuu', 'a guuu', 'ałłł', 'eeee') w najlepsze rozczulając bliższą i dalszą rodzinę. Mi też udało się nieco odpocząć, bo każdy chciał ponosić Maluszka na rękach. Ostatniego dnia jednak Ignaś był płaczliwy i droga powrotna do domku była już nieco trudniejsza. Ignaś, jak każdy z nas, nie lubi stać w korkach i dobitnie dawał nam o tym znać. Wydaje mi się, że mógł być już zmęczony natłokiem wrażeń i nowych osób, które koniecznie chciały go ponosić i wciąż go zagadywały :)
Zmiana pieluchy na działeczce
Mimo, że święta minęły mi w tym roku niesamowicie szybko, to uważam, że dla Ignasia trzy dni świąt były wystarczające. Teraz będziemy wracać do naszej domowej rutyny :)

Bo z babcią śmiesznie jest!
Jeszcze przed wyjazdem na święta odbyłam swoją pierwszą rozmowę telefoniczną z Ignasiem. Jak zwykle szczebiotałam do telefonu, ale tym razem to nie był monolog - usłyszałam słodziutkie 'aaa guuuuu!', które rozczuliło mnie do granic możliwości :)
Świąteczne spacery

4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Rośnie, rośnie! Aż babcie miały zakwasy od noszenia wnuka :)

      Usuń
  2. Jak ten czas szybko leci ... Słodziak, rośnie jak na drożdżach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, leci jak szalony i najbardziej widać to po dzieciach :)

      Usuń