poniedziałek, 31 marca 2014

6 TŻ: rozwiązanie problemu z kolkami

Chyba nie istnieje idealne rozwiązanie problemu kolek u niemowląt. Co to w ogóle jest ta kolka?
Gdy problem kolki dotknął naszego synka udało się nam znaleźć lekarstwo!




Początek szóstego tygodnia był dla nas koszmarny. Ignasio płakał bez ustanku całą noc, a my nie wiedzieliśmy jak mu pomóc. Przez dwa dni praktycznie nie wychodziliśmy z łóżka, w piżamach chodziliśmy do popołudnia, ponieważ nasz synek krzyczał wniebogłosy a my nie chcieliśmy zostawiać go samego. Iguś od płaczu był cały opuchnięty, a mnie aż bolało serce. Nie myśleliśmy o tym jak bardzo wykończeni jesteśmy po bezsennych nocach, tylko zdawaliśmy sobie sprawę z cierpień naszego maleństwa. On też nie spał a w dodatku coś musiało go potwornie boleć. Problem zdefiniowaliśmy jako tzw. kolki.

Karmiąc piersią nie stosowałam żadnej specjalnej diety. Jadłam wszystko tak jak w okresie ciąży. Rozwiązania szukaliśmy już u źródła. Odstawiłam wszystko, co wg mnie mogłoby powodować bóle brzuszka - cebulę, fasolę, kapustę. Niestety Iguś wciąż cierpiał.
Zauważyliśmy, że od pewnego czasu je bardzo łapczywie i łyka olbrzymie ilości powietrza. Starałam się przystawiać synka bardzo regularnie i w nie za dużych odstępach czasu (co dwie godziny w ciągu dnia). Po jedzonku Iguś ładnie odbekuje - pozycja idealna u mnie to zwis przez ramię po wcześniejszej zmianie pieluszki lub po prostu po kilkuminutowym leżeniu na pleckach, a u mojego męża to leżenie na brzuszku (brzuszek do brzuszka). Często przerywaliśmy karmienie i czekaliśmy na beki :) W trakcie karmienia staramy się zachować spokojną atmosferę, ja jestem wyciszona i Iguś też się rozluźnia. Po karmieniu natomiast masowaliśmy maluszkowi delikatnie brzuszek i za każde pozbycie się powietrza z organizmu (obojętnie którą drogą ;) Iguś dostawał pochwały i brawa - panowała ogólna radość ;)


O dziwo tylko tyle wystarczyło aby Iguś przestał płakać. Ciepłe okłady się zbytnio nie sprawdziły, nie zdążyliśmy pomyśleć o specjalnych herbatkach lub lekarstwach. Wystarczyło przez kilka dni poobserwować synka i zobaczyć w czym jest problem.
Wydaje mi się, że spacery w chuście też bardzo przyczyniły się do zredukowania kolek Zalety do pozycja pionowa dobra do odbęknięcia, ciepło i masowanie brzuszka.
Odpukać, ale mam nadzieję, że problem kolek już nas więcej nie dotknie :)



 
W tym tygodniu Ignać po raz pierwszy odwiedził nasze śliczne morze.


Oprócz atrakcji w postaci karuzeli, Ignaś bawi się też już na macie edukacyjnej.


Czujemy, że rośnie nam mała rozumna istotka!

1 komentarz:

  1. Zapraszam do zabawy "Mama na 6"- właśnie Cię wytypowałam :)

    mama-ma-bloga.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń