poniedziałek, 10 lutego 2014

RECENZJA: 'Ciąża tydzień po tygodniu' i 'Witaj na świecie' Annette Nolden



'Ciąża tydzień po tygodniu' i 'Witaj na świecie' jest to jedna książka, która należy do typu książek 'odwracanych'. Z jednej strony jest przewodnik po czasie ciąży, a gdy odwrócimy książkę do góry nogami mamy opisany pierwszy rok życia dziecka.

Wydawnictwo: Świat Książki
Cena: 40zł



'Ciąża tydzień po tygodniu'


Książa wydana została w formie kalendarza / pamiętnika, gdyż ma przewidziane miejsce na notatki (data, waga, obwód brzucha, przemyślenia po danym tygodniu) i na zdjęcia. 
Podzielona jest na 10 rozdziałów, odpowiadających 10 miesiącom ciąży. Każdy tydzień opisany jest osobno z wypunktowanymi informacjami 'Jak rozwija się twoje dziecko' i 'Co dzieje się z tobą'. Trudno co tydzień wymyślić kilkanaście nowych objawów, także często się one powtarzają i w sumie nie wnoszą zbyt wiele nowych informacji. 
Następnie jest kilka stron z poradami, w miarę adekwatnymi do bieżącego tygodnia. Autorka przypomina o wizytach u lekarzy, radzi jak ćwiczyć, co jeść i jak radzić sobie z problemami w ciąży. 

Niektóre wskazówki są bardzo przydatne (przepisy na surówki, wyprawka do szpitala, chustonoszenie), jednak do większości z nich podchodziłam z dużą rezerwą, a wręcz chciało mi się śmiać, gdyż brzmiały niezwykle wydumanie. Np. rozdział o problemach ze spaniem i sposobach na radzenie sobie z nimi, cyt. "Także wyczerpanie i napięcie psychiczne uniemożliwiają dobry sen. Nie noś w sobie za długo problemów, lecz spróbuj je rozwiązać". Czy wg Was ta rada należy do przydatnych? Dla mnie brzmi jak rada z gazet kobiecych, która nie wnosi kompletnie nic nowego do naszego życia.
Kolejny przykład na dość dziwne rozwiązanie problemu ze snem, cyt. "Jeśli wieczorem masz problemy z zasypianiem, ratunkiem może być niewielka dawka "środków nasennych". Przed pójściem do łóżka stań nago, tylko w grubych skarpetach, przed szeroko otwartym oknem i oddychaj wolno i głęboko kilka razy. Pogłaszcz całe ciało dłońmi z góry do dołu (...). Zaraz potem wskocz szybko do łóżka".  Hm, może dla autorki nie ma w tym nic dziwnego, ale ja nie wyobrażam sobie stania nago z wielkim brzuchem przy oknie, głaskania się i oddychania w zimowy wieczór. Sąsiedzi szybko wezwaliby jakąś pomoc, a zapewne swoje zdjęcia następnego dnia oglądałabym w internecie ;)

 'Witaj na świecie'



 Książka podzielona jest na 12 rozdziałów, czyli 12 miesięcy życia dziecka. Znów ma formę pamiętnika, tym razem co miesiąc mierzymy i ważymy malucha, możemy wklejać zdjęcia, czy wpisywać swoje przemyślenia. Na końcu jest miejsce na opisanie pierwszych wakacji, świąt, chrztu czy urodzin.

Na początku każdego rozdziału jest miejsce na 'Mój kalendarz', gdzie opisane są niezbędne szczepienia w danym miesiącu, kiedy zmieniać jadłospis dziecka, czy w co można aktualnie się bawić. Dalej wypunktowany jest rozwój niemowlaka, czyli standardowa waga i wysokość ciała, wielkość ubranek, czy kroki milowe w rozwoju. I tak jak w przypadku części ciążowej, jest kilka stron z radami i wskazówkami na dany miesiąc rozwoju dziecka.

 Muszę przyznać, że pierwsza część o ciąży nie zachęciła mnie zbytnio do wczytywania się w poradnik o rozwoju dziecka. Choć tu porady wyglądają na trochę bardziej przydatne i realne, są np. różne piosenki i wierszyki, sposoby na czkawkę, czy jak wprowadzić pokarmy stałe.
Możliwe, że w wolnej chwili wrócę jeszcze do tej części książki, żeby mieć możliwość porównania rozwoju mojego dziecka.

 Podsumowanie


Jeśli należysz do osób skrupulatnych, książka ta może być bardzo miłą pamiątką z okresu ciąży i rozwoju Malucha. Możliwość zapisywania w jednym miejscu wagi swojej i dziecka, wklejanie zdjęć i wpisywanie przemyśleń nie jest jednak dla każdego. Ja, mimo iż należę do osób skrupulatnych, nie miałam motywacji by notować co tydzień ważne informacje. Wolę zdecydowanie swojego bloga :)

Książkę dostałam w prezencie i zakładam, że najczęściej tak trafia w ręce ciężarnych. Ja osobiście nie kupiłabym sobie sama tej książki. Rady w niej zawarte są bardzo mało przydatne i pewnie więcej dowiem się na forach, niż z wskazówek opisanych przez autorkę. 

Dodatkowy minus, to to, że nie znoszę takiego formatu książki. Gdy dochodzisz do połowy, to musisz ją odwracać i kombinować z drugiej strony. Nie, to nie dla mnie. Wolałabym już, gdyby pisana była jednym ciągiem. Przyjemniej by się ją też później przeglądało.

Podsumowując, nie polecam tej książki. Na rynku jest dużo innych, bardziej treściwych i ciekawszych pozycji dla przyszłych Mam :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz