czwartek, 13 lutego 2014

39 TC: Kubuś Puchatek

źródło
 Zbliżam się do końca 39 tygodnia ciąży. Nie jest łatwo :)

Kojarzycie ludzika Michelin? Właśnie tak się czuję od kilku dni. Cała jestem spuchnięta, a najgorzej jest nad ranem. Podobno pomóc może ograniczenie soli w diecie. Nie ma sprawy, póki nie każą mi ograniczać czekolady, to mogę nie jeść większości rzeczy ;)

 Odstawiłam już wszystkie tabletki, łącznie z żelazem. Czasem jeszcze łyknę Doppelherz Aktiv Mama, gdy czuję, że nie jadłam zbyt zdrowo danego dnia. Myślicie, że to pomaga? Ja wolę wierzyć, że tak :)

Minęło już prawie 9 miesięcy praktyki, a ja wciąż nie potrafię trafiać porządnie do pojemniczka na mocz. Nie wiem czy realnym jest zrobienie tego na czysto i sucho :D Mi się jeszcze to nie udało...

 Ogólnie czuję się w porządku. Czasem złapie mnie jakiś skurcz, ale nie wiem czy zaliczyć je do tych przepowiadających. Niestety należę do osób, które trochę bagatelizują oznaki jakie daje im organizm. Gdy coś mnie boli to podmucham i idę dalej, a gdy boli mocno to kładę się do łóżka i staram przespać ból. Od jakiegoś czasu staram się sobie dokładnie przyglądać i nie bagatelizować niczego. Ostatnia notatka brzmi: '12 luty, godz. 18:00, mocny skurcz brzucha'. Od tamtej pory cisza :)

Wczoraj dowiedziałam się, że moja przyjaciółka, która jest (a właściwie była) 3 tygodnie w ciąży przede mną, właśnie urodziła zdrowego synka. Tak się wzruszyłam zdjęciem noworodka, że aż zaczęła mi krew z nosa lecieć i nie mogłam się uspokoić. Co będzie jak zobaczę własnego synka? I to na żywo! :D

P.S.
Ja: Kubusiu, czuję się taka opuchnięta!
Kuba: To teraz jesteś moim Puchatkiem.

3 komentarze:

  1. Ja łykam jeszcze żelazo. Końcówka najgorsza, ale już niewiele do końca :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki, żeby bylo lekko i przyjemnie na tej końcowce:)
    P.S. Z tym pojemnikiem na mocz nie jesteś jedyna;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Heh, przynajmniej jakieś pocieszenie ;)

      Usuń