czwartek, 12 grudnia 2013

30 TC: wizyta u dentysty

Wiele czytałam o tym jak ważne są wizyty u stomatologa w czasie ciąży. Sama odwiedziłam swojego dentystę przed podjęciem decyzji o dziecku, ponieważ chciałam wyleczyć wszystkie ewentualne ubytki, tak, żeby w czasie ciąży już tym się nie martwić. Od dzieciństwa miałam tendencję do potwornej próchnicy, choćbym nie wiem jak dobrze dbała o zęby.

Niestety, jak już nie raz wspominałam, pierwszy trymestr był dla mnie koszmarny. Męczyły mnie całodzienne i całonocne mdłości. Wkładanie szczoteczki do buzi wywoływało już u mnie odruch wymiotny, nie było mowy o dokładnym szczotkowaniu zębów, nie wspominając o języku... W nocy też musiałam podjadać, bo inaczej nie mogłam spać. Przyznaję szczerze, że często nocne podjadanie kończyło się tylko wypłukaniem zębów w odrobinie wody.

Gdy uświadomiłam sobie, że nadszedł czas wizyty u dentysty, przeszedł mnie dreszcz. Ostatni miesiąc spędziłam głównie na jedzeniu słodyczy, a w ciągu ostatnich kilku miesięcy moja higiena znacznie się pogorszyła.
Swój 30 tydzień ciąży zakończyłam w ogromnym stresie, siedząc cała mokra na fotelu dentystycznym. Przed samą wizytą przeczytałam masę artykułów w internecie o znieczuleniach w czasie ciąży, sama nie wiedziałam już co o nich myśleć. Decydować się, czy nie? Jeszcze przed samym przeglądem wypytałam swoją panią doktor co ona sądzi na ten temat. Poczułam jednak ogromną ulgę, gdy okazało się, że WSZYSTKIE ZĘBY MAM ZDROWE! :) Uśmiech nie schodził mi z ust do końca dnia.

To fakt, na początku ciąży ciężko było mi dbać o zęby. Jednak trzymałam się kilku zasad:
- używam swojej ulubionej pasty do zębów - Elmex pomarańczowej. Uważam, że jest genialna i na prawdę zapobiega próchnicy,
- zęby myję min. 2 razy dziennie. Jeśli mocno mdli mnie podczas szczotkowania staram się obficie płukać zęby wodą a na koniec płynem do płukania,
- dokładnie płuczę całą buzię, tak by mieć pewność, że język, mimo iż nie szczotkowany, będzie czysty,
- staram się jeść porządną kolację, dzięki czemu (czasem) uda mi się nie podjadać w nocy,
- gdy podjadam, zawsze biorę łyka wody i dokładnie płuczę zęby,
- używam szczoteczki o miękkim włosiu - w ciąży hormony sprawiają, iż dziąsła mają tendencję do krwawienia, nie ma więc co dodatkowo męczyć opuchniętych dziąseł twardym włosiem.

Teraz już czuję się dużo lepiej, także zęby i język szczotkuję normalnie. Staram się ograniczać słodycze i nocne przekąski. Mam nadzieję, że za pół roku, na kolejnej wizycie u dentysty usłyszę znów tą samą, dobrą wiadomość :)

2 komentarze:

  1. Lepiej przypomnieć sobie o dentyście zanim będziemy zmuszeni do niego pójść :)

    OdpowiedzUsuń